429 0

Sprowadzili do Polski olej RSO żeby ratować życie bliskich. Wyrok ws. Państwa Dołeckich i Jakuba Gajewskiego

W czwartek, 25 października w sądzie w Jeleniej Górze na ławie oskarżonych ponowie zasiedli Ewa i Dariusz Dołeccy oraz Jakub Gajewski, którym za sprowadzenie do Polski oleju RSO – w celu ratowania zdrowia i życia najbliższych członków rodziny – groziło od 3 do 15 lat pozbawienia wolności.

Zarówno oskarżonym jak i pozostałym zgromadzonym na sali sądowej w Jeleniej Górze towarzyszyły ogromne emocje. Po odczytaniu wyroku i zakończeniu rozprawy były łzy, poczucie niesprawiedliwości, a nawet pretensje i okrzyki niezadowolenia kierowane w stronę sędziego.

JAKUB GAJEWSKI

W 2015 roku tata Jakuba Gajewskiego zachorował na nowotwór. Jakub Gajewski by pomóc ojcu w walce z chorobą zamówił w Holandii olej RSO. Na terenie Niemiec w przesyłce wykryto substancję o wysokim stężeniu THC i przekazano polskiej policji. W wyniku zorganizowanej przez policję prowokacji, podstawiony kurier miał dostarczyć przesyłkę Jakubowi Gajewskiemu do rąk własnych. Zrządzeniem losu nie był on wtedy obecny w miejscu zamieszkania. Paczkę odebrał jego brat, który nie mając świadomości, co w niej się znajduje, z miejsca został aresztowany. Jakub Gajewski, jako adresat przesyłki, sam zgłosił się do aresztu, gdzie usłyszał zarzut przemytu dużej ilości środków odurzających. Po analizie dowodów, stwierdzono, że Jakub Gajewski niejednokrotnie pełnił rolę pośrednika w sprowadzaniu oleju RSO do Polski w celach medycznych i pomógł także Ewie i Dariuszowi Dołeckim.

WYROK: 2 lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na 4 lata

DARIUSZ DOŁECKI

Sprawa Pana Dariusza sięga roku 2014, gdy jego mama zachorowała na raka trzustki. Dotkliwie odczuwała ona skutki chemio i radioterapii, które nie przynosiły efektu, a jedynie uniemożliwiały jej normalnie funkcjonowanie. Kobieta zrezygnowała z dalszego leczenia. Pan Dariusz postanowił poddać mamę leczeniu olejem RSO. Pierwotnie zaopatrywał się w niego na czarnym rynku, ale najważniejsze było to, że terapia okazywała się skuteczna. Z dnia na dzień pacjentka odzyskiwała siły. Rozwój choroby został zatrzymany i nie było nowych przerzutów. Niefortunnie, pewnego razu Pan Dariusz nabył produkt podrobiony i niepełnowartościowy, a ponieważ terapii nie wolno było przerwać postanowił zakupić olej w Holandii. Udał się tam wraz z żoną Ewą. W drodze powrotnej, po przekroczeniu polskiej granicy, samochód Państwa Dołeckich został zatrzymany przez Straż Graniczną i poddany kontroli. Małżonkowie, w związku z oskarżeniem o sprowadzenie konopi indyjskich w celach zarobkowych i odurzających, trafili do aresztu na 3 miesiące. Wyszli z niego 2 dni po śmierci mamy Pana Dariusza.

WYROK: 1 rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata

EWA DOŁECKA

Państwo Dołeccy od samego początku wspólnie podkreślali, że Pani Ewa udała się z mężem do Holandii na zwykłą wycieczkę i nie znała prawdziwego celu podróży. Do ostatniej chwili nie wiedziała, że w ich samochodzie przewożona jest nielegalna w Polsce substancja.

W przedstawionych podczas procesu dowodach, w tym w zapisach rozmów telefonicznych, sąd nie doszukał się potwierdzenia zarzutu jakoby Ewa Dołecka świadomie dopuściła się popełnienia przestępstwa. Ostatecznie sędzia uniewinnił kobietę. Nie zrekompensuje jej to jednak 3 miesięcy życia, które spędziła w areszcie.

WYROK: Uniewinnienie

Uzasadnienie sędziego i zapowiedziana apelacja

W uzasadnieniu wyroku sędzia nie zaprzeczył, że oskarżeni sprowadzili do kraju nielegalną substancję w celach medycznych. Podkreślił, że cel ten był oczywisty, a preparaty były przeznaczone do leczenia bliskich członków rodziny walczących z nowotworem. Uznał jednak, że zarówno Państwo Dołeccy jak i Jakub Gajewski popełnili przestępstwo. Mogli ubiegać się o medyczną marihuanę w ramach importu docelowego i mieli na to wystarczająco dużo czasu, ale z tej możliwości nie skorzystali.

Jakub Gajewski nie krył rozczarowania niewiedzą sędziego, gdyż jak wiadomo import docelowy nie obejmuje oleju a jedynie susz z konopi indyjskich. Dariusz Dołecki również czuł się skrzywdzony takim wyrokiem, ale mimo wszystko ucieszył się z uniewinnienia żony.

Czy na taki obrót sprawy i na nadzwyczajne (według sędziego) złagodzenie wyroków miała wpływ ubiegłoroczna nowelizacja Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii legalizująca medyczną marihuanę w Polsce? W jaki sposób – i czy w ogóle – przyczyniła się do tego także decyzja Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, który kilka dni temu zezwolił na sprowadzenie do polskich aptek suszu na potrzeby tworzenia medycznej marihuany, tak by polscy pacjenci mogli w końcu z niej skorzystać? Na ten temat można spekulować.

Wyroki Ewy i Dariusza Dołeckich oraz Jakuba Gajewskiego są nieprawomocne. Na dniach złożona zostanie apelacja, do której dokumenty są już przygotowywane.

Komentarze

Komentarzy

Sandra Jurkiewicz
O autorze:

Wszelkie treści zamieszczone na tej stronie internetowej www.medycznamarihuana.com (teksty, zdjęcia itp.) podlegają ochronie prawnej na podstawie przepisów ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity z 2006 r., Dz.U. nr 90, poz. 631 z późn. zm.). Bez zgody właściciela portalu zabronione jest m.in. powielanie treści, ich kopiowanie, przedruk, przechowywanie i przetwarzanie z zastosowaniem jakichkolwiek środków elektronicznych, zarówno w całości, jak i w części. Zabronione jest dalsze rozpowszechnianie, o którym mowa w art. 25 ust. 1 pkt b ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

ZOSTAW SWÓJ KOMENTARZ

Twój adres E-mail nie będzie publikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Nasze kanały społecznościowe

Kontakt

biuro@medycznamarihuana.com

Zapisz się do naszego newslettera