994 0

„Na śmierć nie ma ziół w ogrodach”, jednak marihuana – POMAGA! Wywiad z dr Jackiem Cieżkowiczem [WIDEO]

Doktor Jacek Cieżkowicz, pracujący na co dzień w Dolnośląskim Centrum Chorób Płuc we Wrocławiu, już na wstępie naszej rozmowy podkreśla, że im szybciej pacjent zostaje zdiagnozowany – tym większa istnieje szansa na jego wyleczenie.

Ponad 30-letnie doświadczenie kliniczne w leczeniu nowotworów pozwala doktorowi Cieżkowiczowi z pełnym przekonaniem stwierdzić, że stadium zaawansowania choroby u każdego pacjenta ma kluczowe znaczenie w jego dalszym leczeniu. Na całkowite wyleczenie może liczyć 50 – 60% z nich, gdy nowotwór zostanie zdiagnozowany wcześnie i nie dojdzie do zaatakowania okolicznych węzłów chłonnych. Niestety nadal zbyt wielu pacjentów z niewiedzy lub po prostu ze strachu bagatelizuje oznaki poważnej choroby. Zgłaszają się po pomoc, gdy często jest już za późno. Nie warto zwlekać z wizytą u lekarza i badaniami, gdyż nawet u pacjentów po operacjach usunięcia zmian nowotworowych choroba po czasie może odnowić się z przerzutami.

Konopie pomagają, ale nie są panaceum

Do zainteresowania terapią konopiami, dr Cieżkowicza skłoniła choroba przyjaciela. Niestety, chociaż w tym konkretnym przypadku ostatecznie nie udało się uratować pacjenta, zastosowanie medycznej marihuany – w odniesieniu do statystyk – zdecydowanie przedłużyło mu życie. Leczeniem nowotworów konopiami dr Cieżkowicz zajmuje się już 3 lata, dzięki czemu swobodnie wypowiada się na ten temat.

W konopiach występuje szereg substancji zwanych kannabinoidami. Jest ich około 500, a niektórzy twierdzą, że nawet 1000.

„Podstawą terapii przeciwnowotworowej są dwa podstawowe kannabinoidy. Nieco opozycyjnie jest ustawione ich oddziaływanie w stosunku do siebie.” – wyjaśnia dr Cieżkowicz

Mowa tu oczywiście o THC, który – jak już wielokrotnie udowodniono naukowo oddziaływuje bezpośrednio na komórki nowotworowe ograniczajac ich wzrost – oraz CBD – który wzmaga odporność i siłę organizmu pacjenta do walki z chorobą. Jednym z doświadczeń, na którym można oprzeć taką teorię jest badanie myszy, którym wszczepiono komórki nowotworowe człowieka. Części z nich w pożywieniu podawano CBD. Osobniki te ostatecznie żyły dłużej, a guz rozwijał się wolniej.

Jednak dr Jacek Cieżkowicz podkreśla, że terapia konopiami nie jest „złotym środkiem” na wszystkie schorzenia, który z góry gwarantuje wyleczenie pacjenta.

 „Efekty, tak jak w każdej terapii, zależą zarówno od nowotworu jak i od stanu zaawansowania oraz stanu ogólnego pacjenta, który zaczyna się nimi leczyć. Im ten stan ogólny pacjenta jest lepszy, nie jest jeszcze całkowicie zniszczony organizm przez chorobę nowotworową – tym efekty leczenia produktami konopnymi są lepsze.” – mówi w rozmowie z nami.

Nie zachęca także do zastąpienia leczenia tradycyjnego terapią konopną. W przypadku swoich pacjentów dr Cieżkowicz nadal łączy te dwie metody, a zapytany o efekty opowiada:

„Efekty są bardzo dobre. Zaobserwowałem, że terapia konopna w znacznym stopniu ogranicza efekty uboczne terapii przeciwnowotworowej. (…) Znam kilka przypadków pacjentów, którzy – można powiedzieć – wyleczyli się.”

Zapraszamy do obejrzenia całego materiału z wywiadu

Nie tylko nowotwory

Doktor Jacek Cieżkowicz leczy nie tylko pacjentów z nowotworami. Około 10% stanowią pacjenci z innymi schorzeniami, na które terapia konopiami również okazuje się pomocna. W niektórych dolegliwościach efekty są rewelacyjne i niemal natychmiastowe, ale pod uwagę należy wziąć fakt, że nie był to rak.  Doktor – z uśmiechem – wyznaje, że popiera palenie czystego ziela bez domieszki tytoniu.

 „Mam pacjentów, u których palenie nawet niewielkiej ilości – po 2-3 zaciągnięcia rano i wieczorem – powoduje bardzo korzystne rezultaty”.

Jako przykład przytacza przypadek jednej pani w podeszłym wieku chorej na przewlekłą chorobę płuc. W jej wyniku wyniszczane były tkanki płucne i zmniejszana powierzchnia oddechowa. Babcia, poczęstowana marihuaną przez wnuczka – rekreacyjnego palacza marihuany – na stałe zaczęła się zaciągać nią kilka razy dziennie. Kobieta mogła w końcu przestać korzystać z koncentratora tlenowego i co więcej – wróciła do pracy jako prawnik! Na chwilę obecną jej leczenie opiera się na waporyzacji materiału kupowanego – niestety! – na czarnym rynku.

Kolejnym zadowolonym z działania konopi pacjentem dr Cieżkowicza jest mężczyzna chory na stwardnienie rozsiane:

„Mam także takiego pacjenta który nie funkcjonował  z powodu stwardnienia rozsianego – u niego też bardzo małe dawki suszu konopnego z niewielką ilością THC powodują to, że może funkcjonować i wrócił do pracy.” – relacjonuje dr Jacek Cieżkowicz.

To samo pytanie – ta sama odpowiedź. Mamy „martwą” ustawę.

Dr Jacek Cieżkowicz jest kolejnym lekarzem, który w rozmowie z nami mówi, że może przepisać susz lub ekstrakt z konopi, ale są one niedostępne w aptekach. Wielu pacjentów przychodzi do niego po recepty, których z resztą już kilka wypisał, ale części z nich nie udało się na terenie Polski zrealizować.

Doktor Cieżkowicz osobiście brał czynny udział w działaniach dotyczących nowelizacji Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Uczestniczył nawet w kilku posiedzeniach Komisji Zdrowia w Sejmie. Ponadto, w 2016 roku, wysłał otwarty list do Prezydenta Andrzeja Dudy z prośbą o legalizację medycznej marihuany. Po części ustatysfakcjonowany nowelizacją Ustawy odczuwa pewien niedosyt, gdyż nie została ona przyjęta taką o jaką walczono:

„Przyniosła ona tylko tyle, że pacjenci czują się nieco pewniej wobec prawa”.

Wyjaśnia, że chciałby, aby pacjenci pociągani do odpowiedzialności prawnej za użytkowanie marihuany zaczęli być uniewinniani.

Na zakończenie naszej rozmowy dodaje, że choć z założenia woli być pesymistą, to medyczna marihuana ma niesamowite właściwości wspomagające organizm w walce z chorobami. Jednak prowadzenie skutecznej terapii wymaga rownież zaangażowania ze strony pacjenta – wręcz samodyscypliny.

„Mówi się o tym, że jeżeli chodzi o medycynę konopną lekarz może tylko doradzić, a pacjent musi tą terapię prowadzić sam.”

Dr Jacek Cieżkowicz chciałby, aby w najbliższym czasie – m.in. dzięki naciskom społeczeństwa – nastąpiły kolejne zmiany w Ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii. Takie, które będą korzystne dla pacjentów. Mamy w Polsce instytucje, zdolne do uprawy konopi do potrzeb medycznych. Tymczasem musimy je importować, co oznacza nie tylko wysokie koszta, ale przede wszystkim długi czas oczekiwania, którego chorzy na nowotwór z reguły…nie mają.

 

Komentarze

Komentarzy

Sandra Jurkiewicz
O autorze:

Wszelkie treści zamieszczone na tej stronie internetowej www.medycznamarihuana.com (teksty, zdjęcia itp.) podlegają ochronie prawnej na podstawie przepisów ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity z 2006 r., Dz.U. nr 90, poz. 631 z późn. zm.). Bez zgody właściciela portalu zabronione jest m.in. powielanie treści, ich kopiowanie, przedruk, przechowywanie i przetwarzanie z zastosowaniem jakichkolwiek środków elektronicznych, zarówno w całości, jak i w części. Zabronione jest dalsze rozpowszechnianie, o którym mowa w art. 25 ust. 1 pkt b ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

ZOSTAW SWÓJ KOMENTARZ

Twój adres E-mail nie będzie publikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Nasze kanały społecznościowe

Kontakt

biuro@medycznamarihuana.com

Zapisz się do naszego newslettera