480 0

„Nie jestem zbrodniarzem!” Kolejny w Polsce wyrok skazujący za chęć ratowania zdrowia i życia bliskich

We wtorek, 18 grudnia br. w Sądzie Okręgowym w Lublinie zapadł wyrok skazujący Andrzeja Sadowskiego na karę pozbawienia wolności w zawieszeniu oraz nakazujący zapłatę grzywny. Mężczyzna hodował konopie indyjskie do celów medycznych.

Partnerka (a obecnie już żona) Pana Andrzeja cierpi na nerwicę lękową. Kobieta ma także guzy macicy. O medycznych właściwościach konopi, dzięki którym guzy powinny zniknąć i operacja ich usunięcia nie byłaby konieczna Pan Andrzej dowiedział się z internetu. Zdecydował się na uprawę konopi.

Z wyhodowanych sadzonek mężczyzna wyprodukował olej, który przekazał swojej partnerce oraz przyjacielowi, którego mama umierała na nowotwór.  Kobieta była świadoma, że syn podaje jej medyczną marihuanę i deklarowała, że olej łagodzi ból i ułatwia zasypianie. Pan Andrzej nie czerpał z tego tytułu jakichkolwiek korzyści finansowych.

Doniósł na niego brat

Sprawa wyszła na jaw w wyniku rodzinnego konfliktu. Brat Pana Andrzeja, który składał zeznania w całkiem innym postępowaniu powiedział, że kupował od niego narkotyki za pieniądze. Andrzej Sadowski stanowczo zaprzeczył jakoby takie sytuacje miały miejsce. Jak tłumaczył podczas rozprawy w Sądzie Okręgowym w Lublinie – chciał po prostu pomóc bliskim osobom, które cierpiały z powodu choroby.

Pan Andrzej został oskarżony o wyhodowanie około 20 sadzonek w skali roku. Trafił do aresztu, gdzie spędził 6 miesięcy.  Za popełnienie czynu zabronionego groziło mu nawet 15 lat więzienia. Prokuratura wnioskowała o wyrok 4 lat bezwzględnego więzienia oraz karę grzywny w wysokości 30 tys. zł.

Wyrok i uzasadnienie sądu

Sąd wziął pod uwagę motywy jakimi kierował się 44 – latek i zdecydował się na nadzwyczajne złagodzenie kary. Mężczyzna został skazany na 1 rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na 4 lata oraz karę grzywny w wysokości 5 tys. zł.

„Sąd nie tworzy prawa. Działa wyłącznie w jego granicach. To normy ustawodawcze określają ramy orzekania. Ustawodawca dopuszcza korzystanie z medycznej marihuany, ale wyłącznie pod kontrolą lekarza. Tymczasem obrona przypisuje takie uprawnienie oskarżonemu i dowodzi, że jego zachowanie ma znikomą szkodliwość społeczną. To niedopuszczalne.” – uzasadniła swoją decyzję sędzia Marcelina Kasprowicz

Wyrok jest nieprawomocny. Pełnomocnik Andrzeja Sadowskiego zapowiedział wniesienie apelacji, gdyż od początku uważał, że sprawa powinna zostać umorzona.

To kolejna kontrowersyjna sprawa w naszym kraju i kolejny wyrok skazujący za chęć ratowania zdrowia i życia bliskich. Przypomnijmy – pod koniec października tego roku za sprowadzenie do Polski oleju RSO skazani zostali Jakub Gajewski oraz Ewa i Dariusz Dołeccy.

Na leczenie medyczną marihuaną w Polsce czeka obecnie około 1 miliona chorych, spośród których spory odsetek stanowią pacjenci nowotworowi. Medyczna marihuana w Polskich aptekach nadal jest praktycznie nieosiągalna.

Źródło: dziennikwschodni.pltokfm.pltokfm.pl

Komentarze

Komentarzy

Sandra Jurkiewicz
O autorze:

ZOSTAW SWÓJ KOMENTARZ

Twój adres E-mail nie będzie publikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Nasze kanały społecznościowe

Kontakt

biuro@medycznamarihuana.com