726 0

Marihuana vs. alkohol – które z nich (i dlaczego) szkodzi nam bardziej?

Co nam bardziej szkodzi? Marihuana czy może jednak alkohol? Pytanie trudne, ale na podstawie wykonanych badań naukowych, można na nie udzielić wstępnej odpowiedzi. 

Należy jednak pamiętać, że istnieje wiele czynników, które należy wziąć pod uwagę m.in. w jaki sposób substancje wpływają na serce, mózg i zachowanie, a także – prawdopodobieństwo uzależnienia. Ważny jest również czas działania. Podczas gdy niektóre efekty stosowania używek są zauważalne niemal natychmiast, inne zaczynają pojawiać się dopiero po miesiącach lub nawet latach. Samo porównanie (marihuany do alkoholu – red.) jest w pewnym stopniu nieco nieuczciwe z powodu tego, że naukowcy badają wpływ alkoholu na człowieka od dziesięcioleci, a nauka o marihuanie jest z reguły tematem tabu ze względu na nielegalność tej rośliny.

Badania, analizy i statystyki…

Prawie 40tys. Amerykanów zmarło w 2014 roku z powodu skutków wywołanych piciem alkoholu. Nie udokumentowano natomiast żadnego zgonu wynikającego ze stosowania marihuany.

W 2014 roku 30.722 osoby zmarły w Stanach Zjednoczonych z przyczyn wywołanych alkoholem – do tej liczby nie zaliczono wypadków ani zabójstw. Gdyby zgony te uwzględniono, według Centrów Kontroli i Prewencji Chorób, liczba wzrosłaby do około 90.000 przypadków.

Tymczasem, według doniesień Administracji Legalnego Obrotu Lekarstw, nie odnotowano zgonów z powodu przedawkowania marihuany. Trwające ponad 16 lat badania, opublikowane przez miesięcznik American Journal of Public Health, przeprowadzone na 65000 Amerykanów dowiodło, że zdrowi użytkownicy marihuany nie umierają częściej niż ci, którzy jej nie stosowali.

Marihuana wydaje się być znacznie mniej uzależniająca niż alkohol.

Niemal połowa osób dorosłych co najmniej raz w życiu spróbowała marihuany, co czyni ją jednym z najczęściej używanych, nielegalnych narkotyków. Jednak badania sugerują, że stosunkowo niewielki procent tych osób uzależnia się.

W badaniu przeprowadzonym w 1994 roku epidemiolodzy z Narodowego Instytutu ds. Narkomanii przepytali ponad 8tys. ludzi w wieku 15 – 65 lat na temat stosowania przez nich używek. Spośród ankietowanych, którzy chociaż raz spróbowali marihuany, około 9% można przypisać uzależnienie. Jednak w przypadku alkoholu liczba ta wynosiła już 15%. By to lepiej zobrazować –wskaźnik uzależnienia od kokainy wynosił 17%, od heroiny 23%, a od nikotyny 32%.

Marihuana może być szkodliwa dla serca, podczas gdy umiarkowane picie może wpływać na nie korzystnie.

W przeciwieństwie do alkoholu, który spowalnia tętno, marihuana je przyspiesza, co w krótkim czasie może wpłynąć negatywnie na serce. Jednak obszerny raport opublikowany w styczniu przez Narodowe Akademie Nauk, nie znalazł wystarczających dowodów na poparcie lub odrzucenie tezy, że konopie mogą zwiększać ryzyko zawału serca.

Z drugiej strony, małe lub umiarkowane spożywanie alkoholu – powiedzmy jednego drinka dziennie – wiąże się z mniejszym ryzykiem zawału serca i udaru niż w przypadku bycia abstynentem. James Nicholls, dyrektor Alcohol Research UK, powiedział brytyjskiemu dziennikowi „The Guardian”, że wnioski te należy traktować z przymrużeniem oka gdyż „wszelkie działania ochronne są zwykle eliminowane przez nawet sporadyczne wypijanie większej ilości” (alkoholu – red.)

Alkohol jest silnie związany z kilkoma rodzajami raka. Marihuana – NIE.

W listopadzie 2017 roku grupa najlepszych lekarzy zajmujących się przypadkami nowotworów wydało oświadczenie, w którym zaleca picie mniejszej ilości alkoholu. Przedstawili mocne dowody, że picie nawet małej ilości alkoholu codziennie – kieliszka wina lub jednego piwa – zwiększa ryzyko raka piersi zarówno przed jak i po menopauzie.

Amerykański Departament Zdrowia wymienia alkohol jako jeden z czynników rakotwórczych u ludzi. Badania przedstawione przez Narodowy Instytut Onkologii sugerują, że im więcej wypija się alkoholu – i im częściej – tym większe ryzyko zachorowania na raka.

W przypadku marihuany niektóre badania początkowo wskazywały na związek między paleniem a rakiem płuc, ale ostatecznie teza ta została obalona. Styczniowe sprawozdanie wykazało, że konopie indyjskie nie były w żaden sposób związane ze zwiększaniem ryzyka raka płuc, głowy lub szyi wywołanym paleniem papierosów.

Obie używki mogą wiązać się z ryzykiem podczas jazdy samochodem, ale alkohol jest groźniejszy.

W nocie badawczej opublikowanej przez Urząd Bezpieczeństwa ds. Ruchu Drogowego wykazano, że przy dostosowywaniu do innych czynników, wykrywalna zawartość THC (głównego składnika psychoaktywnego w konopiach indyjskich) we krwi nie zwiększała ryzyka udziału w wypadku samochodowym. Z drugiej zaś strony, poziom alkoholu we krwi wynoszący co najmniej 0,05%, zwiększał to ryzyko o 575%.

„Ryzyko związane z jazdą pod jednoczesnym wpływem alkoholu i konopi indyjskich jest większe niż ryzyko jazdy pod wpływem jednego z tych czynników.” – napisali w 2009 roku autorzy przeglądu American Journal od Addiction.

Wyniki kilku badań łączą alkohol z przemocą, szczególnie w domu, a konopi indyjskich to nie dotyczy.

Nie można powiedzieć, że picie alkoholu lub używanie marihuany wywołuje przemoc, ale kilka badań sugeruje istnienie zależności między alkoholem i agresywnym zachowaniem. Według Krajowej Rady ds. Alkoholizmu i Uzależnienia od Narkotyków, alkohol jest główną przyczyną 40% wszystkich przestępstw z użyciem przemocy, a badanie studentów wykazało, że wskaźniki przemocy psychicznej i fizycznej w związkach były wyższe w dni, kiedy pary były pijane.

Z drugiej zaś strony wydaje się, że w przypadku konopi indyjskich taka zależność nie istnieje. Ostatnie badanie dotyczące używania konopi i przemocy ze strony partnera w pierwszej dekadzie małżeństwa wykazało, że użytkownicy marihuany rzadziej popełniają ten czyn, niż ci, którzy jej nie palili.

Alkohol i marihuana negatywnie wpływają na pamięć, ale w różny sposób. Efekty te występują najczęściej u częstych użytkowników.

Zarówno marihuana jak i alkohol tymczasowo upośledzają pamięć, a alkohol dodatkowo może powodować zamroczenia, czyniąc mózg niezdolnym do tworzenia wspomnień.  Najciężej i długotrwale objawia się to w przypadku częstego picia dużych ilości u osób, które zaczęły już jako nastolatkowie.

W przypadku marihuany badania wykazały, że upośledzenie pamięci może utrzymywać się przez kilka tygodni po zaprzestaniu palenia. Może istnieć również związek między codziennym stosowaniem a gorszą pamięcią werbalną u dorosłych, którzy rozpoczęli palenie w młodym wieku.

Nałogowi alkoholicy mają zaburzenia pamięci, uwagi i planowania, a także upośledzone procesy emocjonalne i relacje społeczne. Taki stan może objawiać się jeszcze wiele lat po przejściu na abstynencję.

Alkohol i marihuana są związane ze zwiększonym ryzykiem chorób psychicznych. W przypadku użytkowników marihuany najczęstsze są psychoza i schizofrenia. Alkohol powoduje głównie depresję i niepokój.

Analiza ogromnej ilości badań dotyczących marihuany wykazała istotne dowody na zwiększenie ryzyka wśród osób zażywających często marihuanę odnośnie rozwoju schizofrenii. Co więcej, problem ten szczególnie dotyczy osób już zagrożonych.

Marihuana może wywoływać także chwilowe uczucie paranoi i wrogości, ale nadal nie jest do końca jasne czy te objawy są związane ze zwiększonym ryzykiem trwałej psychozy.

Z drugiej strony, samookaleczenia i samobójstwa występują znacznie częściej wśród osób, które piją i palą. Naukowcy nie potrafią jednoznacznie określić, czy spożywanie alkoholu powoduje depresję i lęk, czy też pacjenci z depresją i lękiem piją po to by złagodzić objawy tych dolegliwości.

Alkohol zdaje się być ściślej związany z przybieraniem na wadze, pomimo, że marihuana powoduje chęć sięgania po przekąski

Marihuana sprawia, że jesteś głodny, zmniejsza naturalne odczucie sytości, a czasem sprawi, że jedzenie wydaje się być smaczniejsze.

Jednak pomimo spożywania ponad 600 dodatkowych kalorii podczas palenia, użytkownicy marihuany nie mają na ogół wyższych wskaźników masy ciała. W rzeczywistości – jak dowodzą badania – regularni palacze mają nieco zmniejszone ryzyko otyłości.

Jeśli chodzi o alkohol, wydaje się on być związany z przyrostem masy ciała. Badanie opublikowane w American Journal of Preventive Medicine wykazało, że ludzie którzy dużo pili, byli bardziej narażeni na nadwagę lub otyłość. Dodatkowo alkohol sam w sobie jest kaloryczny – puszka piwa to około 150 kalorii, a kieliszek wina – około 120.

Reasumując…

Picie alkoholu wydaje się znacznie bardzie ryzykowne dla zdrowia niż użytkowanie marihuany.

Jeśli chodzi o profile uzależnień i ryzyko śmierci lub przedawkowania w połączeniu z nowotworami, wypadkami samochodowymi, przemocą i otyłością, badania sugerują, że marihuana może być mniejszym  zagrożeniem dla zdrowia niż alkohol.

Niestety,  ze względu na nielegalny status marihuany, długoterminowe badania wszystkich jej skutków zdrowotnych nadal są mocno ograniczone.

 Źródło: businessinsider.com

Sandra Jurkiewicz
O autorze:

Wszelkie treści zamieszczone na tej stronie internetowej www.medycznamarihuana.com (teksty, zdjęcia itp.) podlegają ochronie prawnej na podstawie przepisów ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity z 2006 r., Dz.U. nr 90, poz. 631 z późn. zm.). Bez zgody właściciela portalu zabronione jest m.in. powielanie treści, ich kopiowanie, przedruk, przechowywanie i przetwarzanie z zastosowaniem jakichkolwiek środków elektronicznych, zarówno w całości, jak i w części. Zabronione jest dalsze rozpowszechnianie, o którym mowa w art. 25 ust. 1 pkt b ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

ZOSTAW SWÓJ KOMENTARZ

Twój adres E-mail nie będzie publikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Nasze kanały społecznościowe

Kontakt

biuro@medycznamarihuana.com

Zapisz się do naszego newslettera