835 10

,,Marihuana to przepustka do istotnego zła” – twierdzi wiceminister zdrowia

Wczoraj (24.11.2016) na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym odbył się III Kongres Zdrowia Publicznego. Poruszane były na nim liczne tematy, począwszy od obniżenia wieku emerytalnego, przez choroby cywilizacyjne, zdrowie psychiczne, choroby zakaźne, aż do tematu marihuany. Kongres zakończył się specjalnym panelem poświęconym roślinie, który nosił subiektywny tytuł ,,Czy marihuana jest zagrożeniem dla zdrowia publicznego?’’

W trwającej na ten temat ponad godzinnej dyskusji wzięli udział lekarze oraz politycy. Byli to Marek Posobkiewicz, Grzegorz Cessak, Adam Frączak, Tomasz Harasimowicz, Piotr Jabłoński, Jarosław Pinkas oraz Marek Posobkiewicz. Na załączonym wideo panel rozpoczyna się w 7h 06 minucie. 

Dyskusję rozpoczęto po nawiązaniu do głośnego w ostatnich dniach przypadku śmierci kobiety, która wzięła udział w zabiegu Kambo. 

Marihuana jako bardzo groźna substancja

Wymieniono wszystkie zagrożenia związane ze stosowaniem marihuany, w tym także te, które są mitami i zostały obalone kilkanaście lat temu.

Sugerowano, że marihuana powoduje raka płuc, powoduje psychozy, zaburzenia nastroju, depresję, poczucie pustki, apatię, szereg zachowań aspołecznych, ,,luźniejszy’’ stosunek do przyszłości i wykształcenia. Przypisano jej silne właściwości uzależniające, a także określono jako tzw. ,,gateway drug’’. Wprost powiedziano, że marihuana nie ma żadnych właściwości prozdrowotnych.

Zdaniem ministrów zwolennicy legalizacji marihuany (w tym także do celów medycznych) czerpią swoja wiedzę od… doktora Google i wiedza ta nie ma żadnego merytorycznego poparcia.  

Hulaj dusza, piekła nie ma

,,Hulaj dusza piekła nie ma’’ – taką wizję tego co stanie się po zalegalizowaniu marihuany roztacza prof. Zatoński, polski lekarz, internista, epidemiolog i ekspert zdrowia publicznego.

Szokująca okazała się także wypowiedź wiceministra zdrowia Jarosława Pinkasa, który stwierdził, że ,,marihuana to przepustka do istotnego zła.’’

Przytaczamy wypowiedź wiceministra:

,,Ta debata nie jest oparta na wiedzy tylko na przekonaniu, że panaceum na wszystkie problemy zdrowotne mogą być preparaty pochodzące z konopi indyjskich. Ja nie użyję mam nadzieję ani razu słowa marihuana medyczna, bo takiej nie ma, ani marihuana lecznicza, bo takiej też nie ma. (…) Doszło do tego dlatego, że grupa posłów, mająca pewnie bardzo dobre intencje, postanowiła pomóc innym. nie byli to lekarze, są to osoby, które mają głębokie przekonanie prawdopodobnie pochodzące od ,,Dr Googla’’, że czegoś nam brakuje, że ludzie giną w cierpieniach, że nie leczymy nowotworów, bo nie dopuszczamy konopi indyjskich. Temat jest atrakcyjny dla tabloidów, można więcej sprzedać (…) Jaka jest prawda? Prawda jest taka, że ile byśmy nie mówili, ile badań nie przeprowadzali, to w dzisiejszym stanie wiedzy absolutnie nie ma wskazań, aby rozszerzać to orędzie terapeutyczne (o medycznych właściwościach marihuany). Nie ma takich wskazań, po prostu nie ma, marihuana nie wyleczyła nikogo z glejaka, marihuana rzeczywiście może przynieść efekty wspomagające różnego typu leczenie, ale wspomagające.’’

Marihuana w aptekach?

W dalszej części wypowiedzi zapewnia, że mimo tego ministerstwo znajdzie rozwiązanie, które wyjdzie naprzeciw oczekiwaniom pacjentów, którym ministerstwo nie może odebrać nadziei.

,,W najbliższym czasie znowelizujemy prawo tak, aby w każdej aptece każdy lekarz, który uzna, że jest to stosowne, jego pacjent będzie mógł w aptece zrealizować receptę narkotyczną dokładnie opisaną w dokumentacji medycznej, ze wskazaniami, z dawką.’’ – dodaje wiceminister Pinkas

W rozmowie pojawiły się także nieco bardziej obiektywne opinie. Dr Marek Balicki potwierdził, że alkohol jest znacznie bardziej szkodliwy niż marihuana.

,,Należy brać to pod uwagę ustalając politykę.’’ – dodał

Jego zdaniem restrykcyjna polityka wobec narkotyków powoduje więcej szkód społecznych niż same narkotyki. Pojawiło się pytanie, czy nie należy zmienić całkiem polityki antynarkotykowej, tak aby zaczęła przynosić ona korzyści, a nie szkody dla społeczeństwa.

To tylko niektóre z wypowiedzi, które pojawiły się podczas kongresu. Zatrważający jest poziom braku podstawowej wiedzy wśród osób, które stoją na czele lekarzy w całej Polsce.

Zachęcamy do obejrzenia panelu w całości i podzielenia się swoją opinią.

Komentarze

Komentarzy

Izabela Kaczmarska
O autorze:

Wszelkie treści zamieszczone na tej stronie internetowej www.medycznamarihuana.com (teksty, zdjęcia itp.) podlegają ochronie prawnej na podstawie przepisów ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity z 2006 r., Dz.U. nr 90, poz. 631 z późn. zm.). Bez zgody właściciela portalu zabronione jest m.in. powielanie treści, ich kopiowanie, przedruk, przechowywanie i przetwarzanie z zastosowaniem jakichkolwiek środków elektronicznych, zarówno w całości, jak i w części. Zabronione jest dalsze rozpowszechnianie, o którym mowa w art. 25 ust. 1 pkt b ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

komentarzy 10

  1. krv

    Niepojęte jest to że ludzie na takim stanowisku są tak zamkniętymi ignorantami dodatkowo w takich sprawach…

  2. cez

    Wnioski:

    Wiceminister albo umoczony i oplacany albo debil. Sam nie wiem co gorsze.

  3. Jarpen

    Polska to jeden wielki obóz koncentracyjny, a to czym jesteście teraz świadkami to kontrolowana eksterminacja narodu polskiego.

  4. matpamat

    Ja paliłem kilka lat, ale nigdy nie byłem takim palaczem jacy teraz są. Osobiście po tym czasie przestałem i stwierdziłem że polepszyłem sobie humor i odzyskałem kolor życia z dzieciństwa. Nie uważam jednak żeby to palić cały czas albo na zaś. Wg mnie to ma służyć do regeneracji i tylko do tego. Ludzie którzy to palą cały czas są poza tym wszystkim a najgorzej jak chcą w tym tkwić. Ci ludzie pielęgnują i powtarzają swój haj. Wiadomo ich sprawa, ale wtedy jest się innym i trzeba być tylko z takimi którzy też palą. Można i tak zobaczcie crazy rasta na youtube. Biorąc jednak pod uwagę fakt czego dodają w Polsce to nie jest fajnie. Mój dawny kolega nie wie co zaraz zrobi, co wymyśli i jaki będzie miał stan. Ma milion myśli i tak działa też w pracy. Nie mówiąc o tym, że pali się to bez filtra i może być bardziej rakotwórcze niż papierosy. I proszę niech mi nikt nie pisze „Jestem palaczem od 15 lat, palę raz na miesiąc czy tydzień i zero problemów – dobra praca i żona”. Tak nie jest! Tak pisze osoba która zajarała raz albo kilka i bardzo wierzy w samą dobroć tej rośliny. Prawda jest inna.

    1. Jack

      @matpamat; Opinia jak to opinia… ale ciekaw jestem czy szanowny Pan jest pewien, że palił tylko konopie??? Polecam trochę literatury na temat cannabis!
      Osobiście palę od ’98 roku i jestem w palaczem o średnim stażu palenia i nic mi nie wiadomo o problemach „tkwienia w tym..” a o „..najgorzej..” tym bardziej. Z kulturą palenia jest jak z innymi kulturami ktoś powinien nas uczyć, chociaż podstaw! Natomiast podawanie przykładów (złych) np. na youtube to jakiś idiotyzm; Czy podczas oglądania np. „kompilacji wypadków” mamy wszyscy przykład, że wszyscy kierowcy to debile?!?!?! Masakra co za bzdura!

      „…pali się to bez filtra i może być bardziej rakotwórcze niż papierosy…” – serio??? Proponuję troche prasy naukowej na temat statystyk odnośnie raka, w szczególności raka!

      „…I proszę niech mi nikt nie pisze „Jestem palaczem od 15 lat, palę raz na miesiąc czy tydzień i zero problemów – dobra praca i żona”. Tak nie jest!… – a jak jest??? Osobiście wypalam 3-4kg rocznie i jest to standard dla os. która regularnie pali konopie. Dodam jeszcze, że jest to również standardem w śród mojej grupy przyjaciół (Nauczyciele szkolni, pedagodzy, wykładowcy, inzynierowie, właściciele firm etc..))

      Pozdrawiam i współczuję braku wiedzy!
      J

  5. agape

    Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze.Między innymi o zyski ze sprzedaży tzw CBD ze zwykłych konopi siewnych, co nie ma nic wspólnego z THC zawartym w marihuanie, ale jest potwornie, niewspółmiernie do materiału i procesu produkcyjnego drogi i ma jej działanie niby zastępować. Na zasadzie, że niby to też niby konopie. Ktoś ważny w Polsce, chyba czerpie wielkie zyski z tego CBD. Zyski też czerpią z leczenia ludzi środkami, które marihuana zwyczajnie i bardziej skutecznie i bez szkód dla organizmu mogłaby zastąpić. A także z oferowania ludziom różnych urządzeń elektronicznych wpinanych bezpośrednio do mózgu mających za zadanie usuwać spastykę, ruchy mimowolne, tiki polekowe, z czym marihuana sobie świetnie radzi. W tym kraju nadal chcą się bogacić na chorobach, kalectwie, starości , cierpieniu i bezradności ludzi. W co mogliby swoje chciwe kły wbijać jak nie w zyski z cierpienia, bezradności i biedy spowodowanej przez chorobę? Z nędzy i bałaganu w „służbie zdrowia”? Dlaczego nie wezmą przykładu z USA, Kanady i tych krajów, które zalegalizowały marihuanę do celów leczniczych? Jak nie ma ochrony zdrowia na odpowiednim poziomie, to marihuana mogłaby przynosić ulgę i leczyć wielu z chorych. Ile czasu można kupować dostępny w Polce choremu preparat na receptę kosztujący najmniej 2 500 zł. na miesiąc? Ile trzeba mieć na to środków? Bo refundacja to raczej przegrana sprawa, droga przez mękę. Bo po latach prób wiadomo już, że inne środki szkodziły, a ten zwykły wyciąg ziołowy uwalnia od cierpienia, a nawet zmniejsza kalectwo, spotęgowane źle dobranymi wcześniej, szkodliwymi środkami? Pokręcone tłumaczenia faryzeuszy broniących własnych interesów w obliczu z cierpieniem chorego biedaka, nieważne czy staruszka, czy dziecka, wygrywają nadal w tym kraju. A już była nadzieja na lepsze. Nadzieja na ten rząd. Na zmiany. Pamiętajcie, każdego czeka w końcu cierpienie i umieranie, czasem wcześniej inwalidztwo, nawet jak teraz jest super pracownikiem w wieku produkcyjnym, czy znajduje się w super zdrowym związku płodzącym super potomstwo na ratunek polskiej demografii. Wszystkich to czeka, a godzimy się na taką służbę zdrowia, tak uwikłaną w zyski, interesy , powiązania i politykę. Dlaczego, jako naród wciąż musimy więcej cierpieć, więcej być upokarzani, nie wiadomo za co karani w chorobie, bezradności, kalectwie, nawet bez zaborów , obcych okupantów i wojny? Czy Słowianin to zawsze musi znaczyć pokorny, wszystko znoszący SLAVE = niewolnik? Czy ludzie tu nadal muszą być cierpliwymi niewolnikami interesownych faryzeuszy?

  6. Hanshiro

    Nie prędko wydostaniemy się z zaścianka post sowietikus…

  7. konopnik

    Czyli, co ? To, co Bayer sprzedaje w polsce pod postacia kropli na parkinsona, to placebo ? jak wiec moga nasi ministrowie na takie praktyki pozwolic ? Poza tym jakie merytoryczne powody deprymuja tą bande szerokokieszennych „fachowcow” do tak aroganckiej i po prostu glupiej postawy ?

  8. Ana

    Naprawdę szkoda słów. Ludzie niedouczeni gadają bzdury. Gdzie są lekarze?? Czemu to wciąż temat polityków??

ZOSTAW SWÓJ KOMENTARZ

Twój adres E-mail nie będzie publikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Nasze kanały społecznościowe

Kontakt

biuro@medycznamarihuana.com