362 0

Czy marihuana pomaga być lepszym sportowcem?

Wiele zmieniło się od czasu legendarnego występu Rossa Rebagliati na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w 1998 roku. Po zdobyciu złota dla Kanady w pierwszej w historii olimpijskiej dyscyplinie snowboardowej, został on pozbawiony medalu, ponieważ testy antydopingowe wykazały w jego organizmie obecność THC – psychoaktywnego składnika marihuany.

Po apelacji medal został zwrócony do rąk Rebagliati (ponieważ marihuana w tym czasie nie znajdowała się na liście substancji zakazanych), ale ludzi na całym świecie najbardziej zastanawiało to w jaki sposób snowboardzista „trzymał pion” podczas zjazdu z góry na desce, będąc odurzonym.

Przyglądamy się temu, co dzieje się obecnie i okazuje się, że pomysł na zwiększenie wydajności za pomocą marihuany nie jest dłużej już tylko tanim żartem. Supergwiazdy takie jak zawodnicy MMA Nick i Nate Diaz, legenda NFL Randy Moss, czy baseballista Tim Lincecum (dwukrotny zwycięzca Cy Young oraz mistrz świata) – to tylko niektórzy z zawodników, którzy osiągnęli szczyt swojej kariery wspomagając się jednocześnie marihuaną – o czym donoszą raporty amerykańskiej stacji telewizyjnej ESPN oraz inne źródła.  Czy palenie marihuany dało im przewagę nad konkurencją? Jedno jest pewne – nie sprawiła, że próżnowali.

Pierwsza konopna siłownia w Kalifornii

Rewolucja związana ze wspomaganiem się marihuaną w sporcie poczyniła ogromny krok naprzód odkąd na początku 2017 roku w Kalifornii otwarto pierwszą „konopną siłownię” na świecie – Power Plant Fitness. Współzałożona przez patrona sportowców używających marihuany, byłego zawodnika futbolu amerykańskiego – Ricky’ego Williams’aPower Plant Fitness pozwala swoim członkom na używanie marihuany przed lub po treningu. Jak zapewnia na swojej stronie internetowej siłownia – jej trenerzy „posiadają pełną wiedzę na temat fizjologii i ćwiczeń oraz wykształcenie w zakresie łączenia marihuany z codzienną regeneracją”.

I tutaj ponownie nasuwa się pytanie: jak dokładnie działa palenie (lub spożywanie) marihuany? Czy nie tylko czyni sennym i odurzonym?

Pomaga, czy jednak szkodzi?

Ogólnie rzecz biorąc, środki zwiększające wydajność dzielą się na dwie kategorie: pomagające zwiększyć sprawność sportowca podczas zawodów lub treningów oraz takie, które pomagają po nich w procesie regeneracji. Marihuana łączy w sobie obie te właściwości, ale jej ostateczny wpływ na organizm w dużej mierze zależy od szczepu i samej rośliny.

Szczepy sativa działają jak łagodne stymulatory, które dając efekt pobudzenia i podniesienia poziomu energii, idealnie sprawdzą się jako suplement przed treningiem. Odmiany indica mają działanie odwrotne – ich efekt jest bardziej relaksujący i usypiający co sprawia, że są idealne do zastosowania po treningu. Szczepy hybrydowe mają działanie obu powyższych odmian, ale często bywa tak, że jedna z nich jest bardziej dominująca niż druga.

Zwolennicy, tacy jak wspomniani wcześniej bracia Diaz oraz komentator i komik Joe Rogan, twierdzą, że zapalenie marihuany przed treningiem zwiększa świadomość zmysłów i ułatwia skupienie umysłu na pracy mięśni, dzięki czemu każdy ruch staje się bardziej wydajny. Marihuana wzmaga także skupienie, dzięki czemu łatwiej jest wykonać cały trening bez rozpraszania się. Z perspektywy wydajności są to ogromne korzyści.

W kwestii regeneracji – właściwości marihuany mówią same za siebie. Zmniejsza stres, łagodzi ból, a jeśli próbujesz przybrać na wadze – stymuluje apetyt poprzez niektóre z zawarte w niej substancje (upewnij się tylko, że to co podjadasz – jest zdrowe).

Zdania nadal są podzielone…

Oczywiście jak w przypadku wszystkich leków (czy to farmaceutycznych czy innych) marihuana ma pewne wady. Palenie jakiejkolwiek substancji może wpływać negatywnie na płuca i marihuana nie jest w tej kwestii wyjątkiem – chociaż jest zdecydowanie mniej niebezpieczna niż papierosy. Niektóre badania sugerują także, że sen po paleniu marihuany może być mniej korzystny dla organizmu, ze względu na wpływ na fazę REM (faza głębokiego snu). W fazie REM pobudzany jest hormon wzrostu, odpowiadający także za rozrost mięśni. Bycie odurzonym u niektórych wpływa również na spadek motywacji, przez co zamiast trenować oglądają filmy science fiction lub debatują na temat teorii spiskowych.

Po zaplanowanej na 2018 rok legalizacji marihuany w Kanadzie kwestią czasu jest, gdy w całym tym kraju pojawią się przyjazne marihuanie siłownie, takie jak Power Plant. Pomysł może wydawać się zwykłym reklamowym chwytem, ale jak wiadomo – cała branża fitness powstała na machlojkach. Jeśli marihuana jest w stanie zmotywować obywateli do wstania z kanap – to niech tak będzie. Pamiętajmy tylko o tym, że nic nie zastąpi ciężkiego treningu i zdrowej diety.

Źródło: theglobeandmail.com

Komentarze

Komentarzy

Sandra Jurkiewicz
O autorze:

Wszelkie treści zamieszczone na tej stronie internetowej www.medycznamarihuana.com (teksty, zdjęcia itp.) podlegają ochronie prawnej na podstawie przepisów ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity z 2006 r., Dz.U. nr 90, poz. 631 z późn. zm.). Bez zgody właściciela portalu zabronione jest m.in. powielanie treści, ich kopiowanie, przedruk, przechowywanie i przetwarzanie z zastosowaniem jakichkolwiek środków elektronicznych, zarówno w całości, jak i w części. Zabronione jest dalsze rozpowszechnianie, o którym mowa w art. 25 ust. 1 pkt b ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

ZOSTAW SWÓJ KOMENTARZ

Twój adres E-mail nie będzie publikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Nasze kanały społecznościowe

Kontakt

biuro@medycznamarihuana.com

Zapisz się do naszego newslettera