614 0
polskaportal

Krzysztof Grabowski: Ziarno zostało zasiane

Jeden człowiek przeciwko systemowi

 

W wyroku z dnia 4 listopada 2014 r. Trybunał Konstytucyjny po raz pierwszy w swojej historii wypowiedział się odnośnie zgodności kryminalizacji posiadania i uprawy konopi indyjskich na własny użytek z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej. Wyrok został wydany w związku z skargą Łukasza Polakowskiego. Skarżący uprawiał i posiadał na własny użytek konopie indyjskie o wadze 14,7 grama. Za te czyny został skazany przez sąd I instancji w Wejherowie jak i sąd odwoławczy w Gdańsku. Wyczerpanie toku instancji postępowania karnego i wydanie ostatecznego rozstrzygnięcia pozwoliło mu na złożenie skargi konstytucyjnej. Skarżący w szerokim zakresie zarzucił zakazom posiadania i uprawy konopi indyjskich niezgodność z Konstytucją. Przede wszystkim miały by być one niezgodne z prawem do decydowania o swoim życiu osobistym, wolnością sumienia i religii jak i prawem do ochrony zdrowia. Trybunał jedynie w wąskim zakresie rozpatrzył skargę Łukasza Polakowskiego. Zajął się tylko zgodnością kryminalizacji konopi z prawem do decydowania o swoim życiu osobistym. W pozostałym zakresie Trybunał Konstytucyjny umorzył postępowanie.

Podszepty smoczych języków

 

Trybunał Konstytucyjny zanim wyda wyrok wysłuchuje różnych uczestników postępowania. Tym razem jednak nie wszyscy mogli zabrać głos. Trybunał oddalił wniosek o dopuszczenie do głosu przedstawiciela stowarzyszenia Wolne Konopie. W przedmiotowym postępowaniu donośny głos przede wszystkim zabrali przedstawiciel Sejmu oraz Prokuratora Generalnego. Oboje przedstawiciele grali mniej więcej tę samą melodię. Mianowicie marihuana jest narkotykiem wywołującym szereg szkód zarówno indywidualnych takich jak uzależnienie czy szkody zdrowotne jak i społecznych przede wszystkim polegających na gorszym wykonywaniu istotnych dla społeczeństwa ról społecznych.

Przedstawiciele tych instytucji pominęli badania naukowe precyzyjnie określające na czym polega wpływ konopi indyjskich na człowieka i społeczeństwo. A wedle już dość dobrze ustalonego poziomu wiedzy konopie indyjskie, zresztą jak każdy inna substancja psychoaktywna, nie wywołują szkód zdrowotnych ani społecznych. Ich używanie natomiast prowadzi do powstania ryzyka wystąpienia tych szkód. Czy szkody w konkretnym wypadku wystąpią jest wynikiem działania wielu czynników w tym osobowościowych i otoczenia w jakich się używa danej substancji. Niestety jak wspomniano to istotne rozróżnienie umknęło specjalistom wysłanym przed Trybunał Konstytucyjny.

W konsekwencji do uszu sędziów dotarł przekaz niekiedy niewiele różniący się od propagandy wielkiego przeciwnika konopi indyjskich z lat 30 XX w. w USA Harrego J. Anslingera. Ów człowiek będący szefem poprzedniczki dzisiejszej Drug Enforcement Administration twierdził, że marihuana jest odpowiedzialna za szereg zabójstw i gwałtów. To tłumaczy w pewnym stopniu dlaczego Trybunał Konstytucyjny uznał kryminalizację posiadania i uprawa konopi na własny użytek za zgodną z Konstytucją.

 

Co z tego wynika dla konsumenta konopi?

 

Wydawałoby się, że i tym razem nawet niewielka rysa nie powstanie na skorupie prohibicji. Jednak zaświeciło się pewne światełko. Trybunał Konstytucyjny kierując się wnioskiem prof. Uniwersytetu Jagiellońskiego Piotra Tuleji skierował w dniu 17 marca 2015 r. do Sejmu postanowienie sygnalizacyjne, w którym zwrócił uwagę na potrzebę uregulowania medycznego wykorzystania marihuany. Sejm do tej pory nie zmienił ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii pozwalając na stosowanie medycznej marihuany. Niemniej jednak postanowienie sygnalizacyjne może być wykorzystywane w sprawach o posiadanie marihuany na własny użytek. W części tych spraw oskarżeni zeznają, że używali tej rośliny w celach samoleczenia. Przy czym załączają do akt kartę informacyjną ze szpitala względnie zaświadczenie od lekarza o zdiagnozowaniu u nich chorób, które są leczone właśnie medyczną marihuaną. Przy takiej linii obrony warto także dołączyć opracowania naukowe potwierdzające, że takie właściwości marihuana rzeczywiście posiada. Wtedy też można wskazać, że pacjent czekał, aż Sejm i Senat zajmą się dopuszczeniem do obrotu medycznej marihuany. Pacjent nie mógł jednak czekać w nieskończoność i zdecydował się na złamanie prawa i leczenie na własną rękę. Tak ujętą sfera motywacyjna oskarżonego powinna wpływać na ocenę społecznej szkodliwości czynu i w konsekwencji mniejszy wymiar kary.

Autor: Krzysztof Grabowski prowadzi sprawy narkotykowe od 5 lat

Gdzie szukać pomocy w razie złapania z marihuaną?

Poradnictwo prawno-psychologicznePoradnia Profilaktyki, Leczenia i Terapii Uzależnień MONAR w Krakowie

ul. Św. Katarzyny 3

31-063 Kraków

+48 12 430 61 35

poradnia@monar.krakow.pl

Poradnictwo prawno-psychologiczne dla studentów

Biuro do spraw Osób Niepełnosprawnych AGH
ul. Reymonta 17/10

30-059 Kraków

tel. 668 15 11 23

Krzysztof Grabowski
O autorze:

Wszelkie treści zamieszczone na tej stronie internetowej www.medycznamarihuana.com (teksty, zdjęcia itp.) podlegają ochronie prawnej na podstawie przepisów ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity z 2006 r., Dz.U. nr 90, poz. 631 z późn. zm.). Bez zgody właściciela portalu zabronione jest m.in. powielanie treści, ich kopiowanie, przedruk, przechowywanie i przetwarzanie z zastosowaniem jakichkolwiek środków elektronicznych, zarówno w całości, jak i w części. Zabronione jest dalsze rozpowszechnianie, o którym mowa w art. 25 ust. 1 pkt b ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

ZOSTAW SWÓJ KOMENTARZ

Twój adres E-mail nie będzie publikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Nasze społecznościowe kanały

Kontakt

biuro@medycznamarihuana.com

Zapisz się do naszego newslettera