171 0

Jak wygląda sytuacja medycznej marihuany w Niemczech?

Nasi zachodni sąsiedzi w pierwszym kwartale 2019 roku zaimportowali aż 750 kilogramów konopi przeznaczonych do celów medycznych. Przez cały 2018 rok Niemcy odebrały łącznie aż 3 tony suszu. Przyjmując w uproszczeniu, że liczba ludności Niemiec jest blisko dwa razy większa niż Polski liczby te robią duże wrażenie!

Niemcy są największym rynkiem medycznej marihuany w Europie. Zainteresowanie konopną kuracją rośnie w zaskakująco szybkim tempie. Według informacji podanych przez dziennik Rheinische Post między marcem 2017 roku a styczniem 2018 roku ilość wniosków o możliwość leczenia się medyczną marihuaną wzrosła o 1300%. Jeszcze stosunkowo niedawno, przed 3 marca 2017 roku, kiedy to w życie weszła ustawa zezwalająca na sprzedaż konopi do celów leczniczych, z tego rodzaju terapii mogło korzystać tylko około tysiąca pacjentów. Żeby było to możliwe musieli oni wcześniej uzyskać specjalne zezwolenie, na które trzeba było czekać od kilku do kilkunastu tygodni. Obecnie niemiecka kasa chorych dopuszcza refundację leku, a otrzymanie zgody na leczenie medyczną marihuaną to kwestia 3 dni.

Ogromne zapotrzebowanie

Bardzo szybko okazało się, że Ministerstwo Zdrowia źle oszacowało liczbę pacjentów, którzy zainteresują się konopiami. Wstępnie zakładano, że będzie to nie więcej niż 700 osób rocznie, a w 9 miesięcy po legalizacji medycznej marihuany spłynęło 13 tysięcy wniosków od osób, które wyrażają potrzebę takiej kuracji.

Produkty z marihuany w Niemczech są klasyfikowane w trzech kategoriach:

  • Nieprzetworzony susz konopi;
  • Przetwory z konopi czyli przetworzony susz, ekstrakty itp.;
  • Gotowe produkty medyczne, takie jak Sativex i Canemes.

Niemiecka agencja ubezpieczeń zdrowotnych GKV-Spitzenverband opublikowała dane dotyczące refundacji leczenia produktami na bazie medycznej marihuany. Okazuje się, że Niemcy przeznaczyły na ten cel w 2018 roku 73,7 mln euro. Apteki przyjęły 185,370 recept na konopie. Ta liczba mówi tylko o drukach wystawionych przez lekarzy Niemieckiego Funduszu Zdrowia i nie obejmuje tych wydanych przez prywatnych lekarzy. Według raportu zatwierdzono około 2/3 wniosków o refundację leczenia medyczną marihuaną. Na refundację suszu konopi przeznaczono 32,9 mln euro, na przetwory z konopi 15,1 mln euro, zaś na gotowe leki 25,7 mln euro.

Od importu do własnych upraw

Aktualnie Niemcy importują medyczną marihuanę z Kanady i Holandii jednak w 2017 roku została już podpisana ustawa, która dopuszcza możliwość prowadzenia upraw w kraju. Ruszyły one w styczniu 2019 roku, ale pierwsze zbiory planowane są dopiero na 2020 rok. Uruchomienie krajowych upraw miało nastąpić szybciej i pierwsze żniwa prognozowano na 2019 rok, ale w wyniku formalnego błędu nastąpiła konieczność powtórzenia procedury naboru wniosków. Do przetargu zgłosiło się 79 firm, które mogłyby zająć się uprawa. Federalny Instytut Produktów Leczniczych i Wyrobów Medycznych (BfArM) wybrał 13 i podpisał z każdą z nich kontrakt na dostawę 200 kg medycznej marihuany rocznie. Już teraz wiadomo, że krajowa produkcja nie nasyci niezwykle chłonnego rynku. Import ma być kontynuowany jeszcze po pierwszych zbiorach, ale uprawa w kraju zapewnia szereg udogodnień. To przede wszystkim mniej formalności, które związane są z importem, krótszy czas oczekiwania na lek, a także możliwość starannej kontroli procesu od wzrostu rośliny aż po produkt końcowy.


Wysokiej jakości produkty z konopi zawierające CBD z pełnym spektrum kannabinoidów dostępne są w sklepie www.BioHemp.pl


Ostatnie sondaże

Z opublikowanych ostatnio przez BfArM badań wynika, że największą grupę docelową odbiorców medycznej marihuany stanowią osoby w wieku 50-59 lat. Wśród wszystkich pacjentów leczących się konopiami 45% z nich przerwało konwencjonalne leczenie z uwagi na brak skuteczności. 31% swoją decyzję argumentowało skutkami ubocznymi. Najwięcej recept na medyczną marihuanę w Niemczech wystawiają anestezjolodzy. Wśród niepożądanych działań konopi pacjenci zgłaszali najczęściej zmęczenie (16%) oraz zawroty głowy (13%). Badanie obejmowało 4774 osób.

Mogłoby się zdawać, że kolejnym krokiem po legalizacji medycznej marihuany powinno być rozważenie upraw krajowych. Jednak w Polsce sprawa nieco ucichła, a przecież ustawa ma jeszcze wiele niedoskonałości, które warto byłoby ponownie zweryfikować. Czy to oznacza, że w najbliższym czasie będziemy skazani jedynie na import?

źródło: faktykonopne.pl, dw.com, medycznamarihuana.expert


BEZPŁATNE KONSULTACJE KONOPNE
dostępne są na stronie www.BioHemp.pl


Wojciech Jeżyk
O autorze:

ZOSTAW SWÓJ KOMENTARZ

Twój adres E-mail nie będzie publikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Nasze kanały społecznościowe

Kontakt

biuro@medycznamarihuana.com