7157 4

Dr Jerzy Jarosz – ,,Leczenie marihuaną to medycyna, której lekarze uczą się od swoich chorych”

,,W sposób naturalny, tak jak kiedyś opioidy, tak teraz marihuana wpisuje się w kontekst udostępnienia chorym najlepszego co jest możliwe, żeby ulżyć w ich cierpieniach.”

Dr Jerzy Jarosz jest z jednym z niewielu lekarzy w Polsce, którzy podejmują trudną, i nadal kontrowersyjną w Polsce, tematykę medycznego zastosowania konopi indyjskich.

Doktor jest specjalistą w dziedzinie anestezjologi, a także specjalizuje się w medycynie paliatywnej, czyli specjalności lekarskiej, która obejmuje leczenie i opiekę nad nieuleczalnie chorymi znajdującymi się w okresie terminalnym śmiertelnej choroby. Takim pacjentom dr Jerzy Jarosz pomaga znosić ból oraz stwarza warunki, aby pacjenci godnie przeżyli swoje ostatnie chwile. Swą praktykę doktor prowadzi w Fundacji Hospicjum Onkologicznego św. Krzysztofa w Warszawie.

Dr Jerzy Jarosz brał także udział w badaniach klinicznych nad lekiem Sativex – lek ten jest produkowany na bazie konopi i zawiera THC. Było to jednym z czynników, które miały wpływ na zainteresowanie doktora tematyką marihuany.

W wywiadzie m.in.:

  • Czym jest medycyna paliatywna i jakie miejsce w niej zajmuje marihuana
  • Jak działa punkt konsultacyjny w Warszawie
  • Marihuana w leczeniu nowotworów
  • Preparaty na bazie marihuany w leczeniu przeciwbólowym
  • Sytuacja pacjentów w Polsce
  • Dawkowanie

Zapraszamy do obejrzenia wideo!

Dr Jerzy Jarosz przyjmuje przy ul. Rotmistrza Pileckiego 105 w Warszawie. Można się z nim również skontaktować telefonicznie: 22 544 06 77 lub wysyłając e-mail na adres: jerzy.jarosz@fho.org.pl

Komentarze

Komentarzy

Izabela Kaczmarska
O autorze:

Wszelkie treści zamieszczone na tej stronie internetowej www.medycznamarihuana.com (teksty, zdjęcia itp.) podlegają ochronie prawnej na podstawie przepisów ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity z 2006 r., Dz.U. nr 90, poz. 631 z późn. zm.). Bez zgody właściciela portalu zabronione jest m.in. powielanie treści, ich kopiowanie, przedruk, przechowywanie i przetwarzanie z zastosowaniem jakichkolwiek środków elektronicznych, zarówno w całości, jak i w części. Zabronione jest dalsze rozpowszechnianie, o którym mowa w art. 25 ust. 1 pkt b ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

komentarze 4

  1. Sylwek

    Marihuana powinna być dostępna od ręki. I nie tylko ona. Wszystkie narkotyki! A w jeden dzień w roku np. sylwestra na głównym placu powinni rozdawać „złote strzały”. Chcesz odlecieć to wal i nie wracaj. To lepiej nauczyłoby ludzi niż wszystkie prawa i zakazy. A słabsze jednostki odeszłyby do kraju wiecznych łowów. Na własne życzenie. Mafia skończyłaby się naturalnie a społeczeństwo oczyściłoby sie z tych którzy nie dają rady.

  2. Partia Pracy Solidarność

    Sylwek, nie widziałem bardziej obrzydliwego wpisu. Masz umysł niezdolny do analizy. Jesteś szkodnikiem.
    W 27-letniej epoce sowieckiego gen. Kiszczaka, który najpierw respektował zasady leninizmu (wiara w Darwina z chaosu porządek w przyrodzie), a potem kapitalizmu (wiara z chaosu porządek w ekonomii), wyaborcjowano naród z ekonomicznych podstaw utrzymania rodziny.
    Wskaźnikami tego są liczby z zakresu demografii, ilustrujące przyrost, bezrobocie, emigrację, bezdomność, samobójstwa, depresje, choroby psychiczne. Można cynicznie powiedzieć, tak jak to dominikanin Maciej Zięba przedstawia w swoich „analizach” na temat kapitalizmu, kościoła, religii, Solidarności, wojtylizmu, „Miłości i odpowiedzialności” Karola Wojtyły, polskich encyklik, adhortacji i homilii i wszystkiego, co generowało myśl Jana Pawła, że zawsze były i będą na całym świecie niedostatek, bezrobocie, bezdomność, samobójstwa, więc nie ma co sobie tym zawracać głowy. Że biedni będą zawsze, więc nie ma co nimi się przejmować. To jest oczywiste wypaczenie idei Solidarności, starań kościoła, encyklik.
    Jaruzelski stworzył niesprawiedliwy system (Polskę esbecjonistyczną, niesprawiedliwą) atakowania pracowników (Solidarności, drugą warstwę Polski, Polskę sprawiedliwą), za to, że chcieli zarządzać fabrykami. (To co jest prezentowane na ten temat na tzw. forach, jest kompletnym wypaczeniem prawdy historycznej). Wtórowali mu Urban, Rakowski, ale też JKM (J. Korwin Mikke). Ten plan atakowania pracowników za chęć zarządzania zakładami pracy realizowały takie partie jak PZPR, UPR, KLD, ZChN i wszystkie niemal „formacje” z wyjątkiem Samoobrony, KPN, Partii Pracy Solidarność.
    System Jaruzelskiego (Polska esbecjonistyczna) był systemem wadliwym, ponieważ atakował ludzi pracy za tzw. populizm, czyli za
    1) chęć uzyskiwania dobrych płac za pracę, ale nie za nic-nie-robienie, czyli nie jak w trybie 500+, poza pracą,
    2) żądania umożliwienia kierowania zakładami pracy.1 Bezpieka (SB), ale też PZPR zachowywały się jak autystyczna żona, która przemocą (wrzaskiem) narusza prawa męża do zarządzania i udziału w życiu.2
    3) System PZPR (Urban, PRON, OKON, WRON), czyli system wdrożony przez zbrodniczą partię (przynajmniej w stosunku do zagadnienia pracy, czyli podstawowej ludzkiej myśli i ośrodka milionów ludzi), atakował ludzi za chęć utrzymania i wzmożenia niezbędnych infrastruktur socjalnych, jak wczasów profilaktycznych i nieprofilaktycznych, krajowych i zagranicznych, półsanatoriów i pełnych sanatoriów, kolonii i półkolonii, różnych dopłat – ale za pracę.
    4) System zbrodniczej partii PZPR atakował ludzi z Solidarności, po prostu pracowników, za chęć dalszego utrzymania piętnastominutowych (a nie jak w III RP piętnastomiesięcznych) kolejek do lekarzy oraz za utrzymanie prawa do potwierdzania diagnozy u kilku następnych lekarzy bez żadnych skierowań (a nie z biurokratycznie odnotowywanym prawem do wizyty u jednego specjalisty i nie przez kontrolowanie metodą skierowań), aż do osiągnięcia konsensusu w sensie rozumienia sytuacji chorego. PZPR-wski gen. Kiszczak dał temu wszystkiemu wyraz w telewizji w r. 2000, gdy powiedział, że on i cała partia PZPR wiedziała, że pracownicy dążą do utrzymania i wręcz wzmożenia komunistycznych zdobyczy w zakresie socjalu, odpoczynku, ale on i PZPR postanowili nie dopuścić w III RP, aby było ludziom jeszcze lepiej, jak tego chcieli pracownicy. Ma to szczególne znaczenie, gdy wdowa po sow-gen. Kiszczaku, apeluje, aby Prezydent nie odbierał stopnia oficerskiego tym, którzy doprowadzili do katastrofy demograficznej, wymagającej przynajmniej hiper-komunistycznej operacji 500+, jeśli nie jakiegoś programu nawiązującego do programu Armii Krajowej, tzn. nacjonalizacji i parcelacji majątków, tytułem zwrotu zagrabionych wartości uposażania narodu w prawo do podwajania liczebności rodzin w typowym PRL-wskim tempie, lub wyższym, jak chciał prymas Wyszyński. W okresie 1945-1989, a więc w okresie 44 lat, liczność polskich rodzin uległa podwojeniu. Wyszyński chwalił Gierka za to, że w dekadę podwoił liczbę mieszkań. Takie wyniki są podstawą dla oceny PRL, a przecież w rozumieniu Solidarności można było produkować dóbr (asortymentów) dwa razy więcej, gdyby zdjąć kontrolę SB. Wszystko to pokazuje jak ubogi jest wachlarz pojęciowy Chodakiewicza, Rokity, Nowaka, Michalkiewicza, UPR, SKL, ZChN itd.
    5) Niewątpliwie zbrodniczy system PZPR-wski atakował pracowników za chęć dostępu do odpoczynku, relaksu, pozostawania na zwolnieniu, relaksu w pracy, np. korzystania z chwili gdy ciepłe słońce wyjrzy zza chmur w zimnym kraju północnym, który przeklinali napoleońscy żołnierze z całych Włoch, wybrzeża Dalmacji, z Francji, a nawet z Saksonii. System PZPR atakował za odpoczynek, którego bronili pracownicy, nawet ci z PZPR, co wskazuje na zbrodniczość systemu PZPR, który zniewalał (terroryzował) ludzi, do tego stopnia, że doktorzy administracyjnie zobligowani do służenia prawdzie (na mocy obligatoryjnej koniecznej przysięgi służenia prawdzie) nie występowali z PZPR i służyli organizacji przestępczej. To, że w PZPR było 2-3 miliony osób, nie oznacza, że nie była to organizacja o charakterze przestępczym wobec narodu, a jednocześnie nie oznacza, że ten czy ów członek PZPR nie był Kosseckim. Owszem, tacy byli, lecz mało o nich wiemy, ponieważ system Kiszczaka nie dopuścił do dobrowolnej weryfikacji kadry, czyli lustracji.
    6) Barbarzyński system PZPR atakował pracowników za ich oświeceniową niezgodę na narzekania WRON, że pracownicy uważają, że w rzeczywistości pracujesz więcej, kiedy pozornie pracujesz mniej.
    7) Okrutny system PZPR atakował pracowników za ich zdolności do równoległego wykonywania zawodu pionierskiego cennego konsultingu, który pomagał organizować pracę małym, średnim i nawet największym firmom z branży wysokich-technologii, które zatrudniały nawet po kilkanaście tysięcy pracowników jak np. Stocznia Gdańska im. W. Lenina, Uniwersytet Warszawski, albo Wrocławski im. B. Bieruta, Politechnika Warszawska albo Wrocławska; konsultingu, a mianowicie, że organizm ludzki i społeczny sam zna swoje możliwości w rytmie dobowym czy miesięcznym i że dzięki spokojowi, humorowi, wypoczynkowi rozwija kreatywność i innowacyjność.
    W rozumieniu tego pracowniczego konsultingu, należy pracować mniej niż osiem godzin dziennie, a w żadnym wypadku nie może być to praca wyczerpująca, zbyt intensywna; że należy dać ludziom możliwość odpoczynku, relaksu psychicznego (gry, zabawy), regeneracji umysłu i ciała (przerwy na jedzenie, fitness, spacery w czasie pracy, opalanie się na tarasach, murawach, a nie ciągłe siedzenie przy biurku, stanie przy tokarce). Praca zbyt efektywna doprowadza do zmniejszenia zatrudnienia i wygenerowania kosztów pobocznych, jak te, które musiał pokryć rząd B. Szydło. Mówienie, że tu chodziło o pozyskanie wyborców, jest ujęciem procesu zanikania narodu w najbardziej obrzydliwym schemacie maksymalizacji awersji międzyludzkiej.
    8) Terrorystyczny system PZPR prześladował pracowników za ich rozumienie, że kiedy odrywamy się od konkretyzmu i rzekomo „nic nie robimy” to mózg regeneruje tabele danych, przegrupowuje dane, informacje, wspomnienia, doświadczenia, łączy nowe doświadczenia (wiedzę) z dotychczasowym doświadczeniem (inną wiedzą); że mózg odrywając się od zwykłych rutynowych czynności pracuje na poziomie analitycznym, idei szerszych, aniżeli wykonywanie czegoś odtąd-dotąd. Mózg się wtedy przełącza na inną falę.
    9) Bandycki system PZPR atakował pracowników, zwykłych ludzi pracy, za ich pogląd, że mierzenie pracy zegarami to metoda mało sensowna, nietwórcza, nierozwojowa, przypominająca pomiar pracy wykonywanej tylko automatycznie przez roboty, a nie przez ludzi. Brutalny system PZPR instrumentalizował świat pracy, ponieważ u jego podłoża leżała idea „z chaosu porządek”. Ten model pracy to pozostałość ontologii, że ład powstaje z chaosu, z mechanicznych ruchów cząstek Browna, z mechanicznego zderzania się cząstek. Reformatorskie pomysły pracowników ruchu społecznego Solidarności – pomimo ich nowatorstwa – były tłumione przez system okrucieństwa PZPR-wskiego. Dziś widać, jak nienowoczesne i brutalne było krytykowanie przez system PZPR pracowników za ich rozumienie wymogów automatyzacji – powiększenia opieki. Za ich rozumienie konieczności rezygnacji z zasad intensywnej produkcji przez jedną osobę, gdyż o wiele lepiej jest zatrudnić wszystkich, a za to zmniejszyć obciążenia na jedna osobę. W systemie śrubowania efektywności nie ma wielkich pomysłów, ani nawet korzystnej selekcji kadry, bo w automatyzmie pracownicy są zbyt zagonieni.
    Stanowisko pracowników w zwalczanym przez PZPR ruchu społecznym Solidarności świadczy o
    1) pionierstwie,
    2) mądrości indywiduum,
    3) mądrości narodu.
    Oznacza to, że PZPR wyrządziła krzywdę nie pozwalając zrealizować naprawy tradycyjnego systemu pracy w postaci modelu Solidarności, który to model mógł zastąpić model niszczenia produkcji, opieki i zdobyczy socjalistycznych, które decydują o korzyściach.
    W ruchu społecznym Solidarności, zwalczanym w epoce Kiszczaka, znajdujemy odpowiedzi nawet na fundamentalne współczesne pytania odnośnie do pracy, organizacji pracy. Dowiadujemy się z praktyki ruchu Solidarności, że zrelaksowani i zadowoleni pracownicy, pracują lepiej. ZSRR obawiał się, że Polska zarazi ideą odpoczynku kraje RWPG. Jan Paweł II został błędnie poinformowany przez może nie tyle swój sztab, ile otoczenie, w tym Alicję Grześkowiak z KUL i podczas protestów, nie wsparł pielęgniarek, które walczyły o lepsze płace i organizację pracy, o prawo do udziału w zarządzaniu. Pielęgniarki lepiej zajmują się podopiecznymi, organizują więcej dodatkowych zabiegów, ćwiczeń, zajęć, rzadziej są na zwolnieniach lekarskich i urlopach, jeżeli są szczęśliwsze w pracy. Narzucone Polsce po r. 1989 prawicowe idee zerwania z pracowniczym (jak mówią na forach – komunistycznym3) ruchem Solidarności były zbyt drogie, nie doprowadziły do lepszej opieki, a mogły się zwrócić nie tylko w postaci lepszej opieki, mniejszych kosztów leczenia pacjentów i pielęgniarek o wiele zdrowszych i lepszym samopoczuciu. Prawicowe idee doprowadziły do odsunięcia załóg od zarządzania produkcją, pojawiło się wąskie kierownictwo, które realizowało swoje interesy.
    O ile dzisiaj pytamy o pracę, o relacje między pracą a życiem prywatnym, to dobrym punktem wyjścia są idee zawarte w ruchu Solidarności, a nie np. wielkiej operacji 500+, która jest skutkiem wyaborcjowania narodu metodą wolnorynkową z ekonomicznych podstaw utrzymania rodziny.
    Można wykazać, że Solidarność wskazywała, że ataki rządu Jaruzelskiego na pracowników są skutkiem tzw. „komunistycznego” (w rzeczywistości Kraj Rad był przeciwny radom pracowniczym) błędnego rozumienia relacji między pracą i odpoczynkiem, które jest pochodną PZPR-owskiej reizacji stosunków społecznych. Urban, Jaruzelski, Rakowski, Ciosek, Pożoga, Kiszczak, cała PZPR przeciwstawili pracę i odpoczynek i wykorzystywali to przeciwstawienie, aby na strajki donosić do zachodnich mediów, że Polacy są złymi pracownikami, leniami, nie dążą do dobra. To była wielka krzywda wyrządzona narodowi polskiemu. Absurdalna idea, że trzeba pracować efektywnie i tylko efektywnie, godząca w ideę relaksu i odpoczynku (a więc uzyskania wartości dodatkowej) doprowadziła do likwidacji rzekomo nieefektywnych zakładów pracy i zrekompensowania tego przy pomocy ujemnej wartości dodatkowej, czyli dużo bardziej kosztownego 500+, już bez mówienia o pracy, a więc znowu przeciwnie do tego, czego się spodziewali i oczekiwali pracownicy.
    W ten sposób PZPR, czyli okrągły stół zainscenizowany przez PZPR, zniszczył pionierską ideę pracy, po to, aby ratować aparat PZPR i SB. Polska to zrozumiała i mogła tym sposobem wygrać konkurencję z Zachodem, ale PZPR to uniemożliwiła. Jaruzelski i Kiszczak zaczęli donosić na Polskę do Sorosa et al i doprowadzili do narzucenia Polsce stylu zarządzania klasy Lewandowskiego, Sachsa, Balcerowicza, SKL, KLD, Korwina Mikkego etc.
    Polska była na najlepszej drodze realizacji nowatorskiego sposobu organizacji pracy, czyli sposobu uhumanistycznienia i uduchowienia pracy, podczas gdy tępi Kiszczak, Urban, Jaruzelski, Rakowski, członkowie WRON (jak gen. Hermaszewski) i ludzie PZPR narzucili reizację pojęcia organizacji. W efekcie, zamiast rozumienia organizacji jako sposobu doskonalenia się, zaczęto tego określenia używać jako rzeczownik utwardzający coś, a nie jako własność relacji. To pozostałość epoki uprzedmiatawiania stosunków społecznych na modłę osiągnięć w biologii ewolucyjnej w modelu ruchów Browna, które to uprzedmiatawianie faktów wyraźnie potępił Jan Paweł II, wskazując, że taka randomizacja (chodzi o zawołanie „z chaosu porządek”) nie jest odpowiednią wizją świata stosunków społecznych.

    1. Anonim

      Sylwek Ty nie powinieneś sie nigdy narodzić

  3. Dawid

    Nie polecam tego Doktora, w moim przypadku bylismy u niego konkretnie o informacje i pomoc w kierunku leczenie z medyczna marihuana. Doktor pomimo tego wciaz wciskal nam leki konwencjonalne nawet jak sie mu powiedzialo ze chcemy tylko medyczna marihuane. Da sie leczyc innymi sposobami niz konwencjonalne bez szkodliwych skutkow ubocznych jak przez leczenie bolu Fentanylem. Olej CBD jest wystarczajacy zeby leczyc raka oraz zmniejszyc bol. Jak by doktor to wiedzial by nam nie wciskal leki od koncernow farmaceutycznych.

ZOSTAW SWÓJ KOMENTARZ

Twój adres E-mail nie będzie publikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Nasze kanały społecznościowe

Kontakt

biuro@medycznamarihuana.com

Zapisz się do naszego newslettera