362 0

Wszystko, czego dowiedzieliśmy się o zdrowotnych właściwościach marihuany w 2017 roku

W 2017 roku niektórzy Amerykanie mogli kupić legalną marihuanę prawie tak łatwo jak mogli zamówić pizzę. Punkty sprzedaży marihuany w stanach Colorado i Oregon przewyższają już swoją ilością kawiarnie Starbucks, a w Kalifornii i Massachusetts firmy kurierskie dostarczają mieszkańcom specyfik pod same drzwi.

Teraz, gdy marihuana jest legalna i łatwiej dostępna niż kiedykolwiek, większa liczba badaczy analizuje jej właściwości lecznicze. Nie oznacza to jednak, że o samej roślinie i jej właściwościach wiemy wszystko.

W styczniu 2017 roku Narodowa Akademia Nauk, Inżynierii i Medycyny ze Stanów Zjednoczonych opublikowała obszerny – i jak dotąd najbardziej aktualny – raport, który  wszechstronnie i wyczerpująco przedstawia jaką mamy wiedzę na temat marihuany. Odpowiedzialny za raport komitet, złożony z reprezentantów najlepszych uniwersytetów w kraju, przeanalizował ponad 10 000 badań i wyciągnął prawie 100 wniosków. Wiele z nich przedstawiono poniżej.

W krótkim czasie marihuana może gwałtownie przyspieszyć pracę serca

W ciągu kilku minut wdychania marihuany twoje tętno może wzrosnąć o 20 – 50 uderzeń na minutę. Według Narodowego Instytutu ds. Narkomanii stan ten może się utrzymywać od 20 minut to nawet 3 godzin.

W raporcie organizacji wchodzących w skład Narodowych Akademii stwierdzono niewystarczające dowody na poparcie lub odrzucenie tezy, że konopie indyjskie mogą zwiększać ogólne ryzyko zawału serca. W tym samym raporcie znaleziono jednak ograniczone dane wskazujące, że palenie marihuany może być przyczyną zawału.

Wpływ marihuany na serce może być związany z jej wpływem na ciśnienie krwi, ale potrzeba więcej badań

Z artykułu opublikowanego w sierpniu 2017 roku w European Journal of Preventive Cardiology wynika, że palacze marihuany mają trzykrotnie większe ryzyko śmierci z powodu wysokiego ciśnienia krwi niż osoby, które nigdy jej nie paliły. Co istotne – podczas prowadzenia badań za „użytkownika marihuany” uznano każdego, kto kiedykolwiek spróbował narkotyków.

Okazuje się, że najprawdopodobniej jest to błędne założenie, które może negatywnie wpłynąć na wyniki badań. Według niedawno przeprowadzonych ankiet około 52% Amerykanów chociaż raz spróbowało marihuany, ale tylko 14% z nich używało jej co najmniej raz w miesiącu.

Inne prace badawcze pozwoliły wysnuć przeciwne wnioski. Według Kliniki Mayo używanie marihuany może spowodować obniżenie, a nie – jak wyżej wspomniano –  podwyższenie ciśnienia krwi.

Zatem – chociaż prawdopodobnie istnieje jakaś zależność między paleniem marihuany i ciśnieniem krwi – nie ma obecnie wystarczających dowodów by jednoznacznie stwierdzić, że jedno wpływa na na drugie.

Używanie marihuany wpływa na płuca, ale raczej nie zwiększa ryzyka zachorowań na raka płuc

Jak wynika z raportu Narodowych Akademii – osoby regularnie palące marihuanę są bardziej narażone na chroniczne zapalenie oskrzeli. Istnieją również dowody na to, że rzucenie palenia łagodzi objawy tego schorzenia.

Być może jest to zaskakujące, ale autorzy raportu przedstawili w nim także pewne wnioski na to, że marihuana nie jest związana ze zwiększonym ryzykiem raka płuc lub nowotworów głowy i szyi powodowanych paleniem papierosów.

Marihuana może pomóc w złagodzeniu niektórych rodzajów bólu

Marihuana zawiera kannabidiol – czyli CBD – substancję chemiczną, która nie jest odpowiedzialna za wysoki poziom odurzenia, ale uważa się, że ma wiele właściwości terapeutycznych. Może przynosić ona ulgę w bólu i potencjalnie działać łagodząco na niektóre rodzaje epilepsji u dzieci.

Raport Narodowych Akademii (The National Academies of Sciences, Engineering, and Medicine) zawierał decydujące i istotne dowody na to, że konopie indyjskie mogą być skutecznym sposobem leczenia przewlekłego bólu, i może to być związane z zawartością zarówno CBD jak i THC – psychoaktywnego składnika marihuany. Z raportu wynika także, że to właśnie ból jest jest najczęstszym powodem, dla którego ludzie domagają się i chcą sięgnąć po medyczną marihuanę.

Marihuana niekoniecznie prowadzi do sięgania po twarde używki – jak sądzą jej przeciwnicy

Opublikowane we wrześniu w czasopiśmie Journal of American Medical Directors Association badanie sugerowało, że marihuana może w pewien sposób zapobiec sięganiu przez ludzi po ciężkie narkotyki. W trwającym 5 lat badaniu udział wzięło 125 uczestników, z których każdy cierpiał na przewlekły ból.

Naukowcy odkryli, że jedna trzecia uczestników, która stosowała marihuanę w celu leczenia przewlekłego bólu, przestała przyjmować przepisane przez lekarzy leki. Zasugerowali, że w przypadku niektórych populacji zalegalizowanie konopi może obniżyć przyjmowaną przez nie ilość niebezpiecznych leków na receptę

Przedawkowanie ciężkich narkotyków jest główną przyczyną śmierci Amerykanów poniżej 50 roku życia.

Marihuana może zwiększać przepływ krwi w mózgu i chronić go przed udarem

W sierpniu 2017 roku czasopismo Neuropsychopharmacology opublikowało badanie, które sugeruje, że palacze tytoniu mogą mieć zmniejszone ryzyko udaru. Naukowcy z University of Texas w Dallas odkryli, że długotrwali użytkownicy marihuany mają większy przepływ krwi do mózgu oraz pobór tlenu z niej niż osoby, które nie palą. THC znane jest z właściwości rozluźniających naczynia krwionośne.

Te zmiany znacząco zmniejszają ryzyko wystąpienia zawału lub zakrzepów krwi.

Na to badanie należy jednak spojrzeć z przymrużeniem oka, ponieważ wzięło w nim udział mniej niż 200 uczestników.

Marihuana może być pomocna w kontrolowaniu napadów padaczkowych

Lek o nazwie Epidolex, który zawiera CBD, jest na dobrej drodze ku uzyskaniu aprobaty Administracji Żywności i Leków i zostaniu pierwszym tego rodzaju lekiem na padaczkę u dzieci. Firma, która go produkuje – GW Pharma – bada CBD pod kątem potencjalnego zastosowania u osób z zespołem Dravet’a. Jest to rzadka i trwająca całe życie forma epilepsji, która ujawnia się już w okresie niemowlęcym.

W marcu firma przedstawiła wyniki z trzeciej fazy badań, które wykazały, że lek Epidolex przyniósł pewne pozytywne efekty. Istnieje zatem nadzieja, że u osoby przyjmującej lek zmniejszy się liczba napadów lub znikną one całkowicie.

Marihuana może przeszkadzać w tworzeniu wspomnień

Marihuana może ingerować w twoją pamięć poprzez zmianę sposobu w jaki twój mózg przetwarza informacje, jednak naukowcy nadal nie są pewni w jaki sposób się to odbywa. Mimo to, pewna liczba badań wskazuje, że marihuana ingeruje w pamięć krótkotrwałą, ale według naukowców więcej tego typu efektów można dostrzec u niedoświadczonych, rzadko palących osób niż u osób palących często i sięgających po cięższe używki. Dlatego nie dziwi fakt, że objawy te są najbardziej widoczne natychmiast po użyciu, gdy osoba jest odurzona.

Zgodnie z nowym raportem Narodowych Akademii istnieją pewne dowody świadczące o związku między używaniem konopi i gorszymi wynikami w nauce. Dotyczy to szczególnie osób, które zaczynają palić w okresie dorastania. Wykazano również wzrost ryzyka uzależnienia.

Co ważne, w większości przypadków, gdy mowa jest o powiązaniu konopi indyjskich ze zwiększonym ryzykiem, nie oznacza, że one spowodowały to ryzyko.

U niektórych osób marihuana może zwiększać ryzyko depresji

Naukowcy nie są w stanie stwierdzić jednoznacznie, czy marihuana powoduje depresję, czy też osoby z depresją po prostu częściej palą. Jednak przeprowadzone w 2011 roku w Holandii badanie zasugerowało, że palenie marihuany może zwiększać ryzyko depresji u osób młodych, które mają gen serotoniczny czyniący ich bardziej podatnymi na depresję.

Nowy raport z Akademii Narodowych potwierdził te ustalenia. Uzyskano niewielkie dowody na to, że używanie konopi wiąże się z nieznacznym wzrostem ryzyka powstania depresji.

Marihuana może również zwiększać ryzyko rozwoju schizofrenii

W nowym raporcie Narodowych Akademii znaleziono także twarde dowody na zwiększenie ryzyka rozwoju schizofrenii wśród osób często zażywających marihuanę. Badania wykazały, że jest to szczególnie istotne w przypadku osób zagrożonych wystąpieniem tej choroby.

Marihuana może być cudownym afrodyzjakiem

Opublikowane w październiku przez Journal of Sexual Medicine badanie wykazało, że ludzie, którzy regularnie stosują marihuanę odbywają około 20% więcej stosunków płciowych niż abstynenci. Naukowcy z Uniwersytetu Stanford oparli swoją analizę na wynikach ankiet ponad 50000 Amerykanów w wieku od 25 do 45 lat.

Co ważne – twierdząc, że konopie indyjskie są związane ze zwiększonym popędem seksualnym nie oznacza, że używanie marihuany powoduje większą aktywność seksualną.

Istnieją dowody na to, że używanie marihuany w trakcie ciąży może mieć negatywne skutki

Z raportu Narodowych Akademii wynika, że istnieją mocne dowody na istnienie związku między „prenatal cannabis exposure” – gdy kobieta używa marihuany w czasie ciąży – a niższą wagą urodzeniową dziecka. Nieliczne dowody sugerują, że stosowanie marihuany w czasie ciąży może powodować komplikacje i zwiększać ryzyko pobytu dziecka po urodzeniu na oddziale intensywnej terapii dla noworodków.

Nadal istnieje wiele pytań dotyczących wpływu marihuany na ciało i mózg człowieka, a naukowcy muszą przeprowadzić jeszcze wiele badań

W oparciu o zebrane do tej pory dowody i przeprowadzone z badaczami rozmowy istnieją dobre przesłanki ku temu, by sądzić, że marihuana jest potencjalnie przydatna w medycynie. Wiadomo też, że nie wszystkie jej zastosowania wolne są od ryzyka – tak jak w przypadku każdej innej substancji.

Aby dowiedzieć się jak najlepiej leczyć przy użyciu konopi indyjskich i jak zminimalizować ryzyko związane z używaniem jej w celach medycznych lub rekreacyjnych niezbędne jest przeprowadzenie przez naukowców dalszych badań.

Źródło: businessinsider.com

 

Komentarze

Komentarzy

Sandra Jurkiewicz
O autorze:

Wszelkie treści zamieszczone na tej stronie internetowej www.medycznamarihuana.com (teksty, zdjęcia itp.) podlegają ochronie prawnej na podstawie przepisów ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity z 2006 r., Dz.U. nr 90, poz. 631 z późn. zm.). Bez zgody właściciela portalu zabronione jest m.in. powielanie treści, ich kopiowanie, przedruk, przechowywanie i przetwarzanie z zastosowaniem jakichkolwiek środków elektronicznych, zarówno w całości, jak i w części. Zabronione jest dalsze rozpowszechnianie, o którym mowa w art. 25 ust. 1 pkt b ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

ZOSTAW SWÓJ KOMENTARZ

Twój adres E-mail nie będzie publikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Nasze kanały społecznościowe

Kontakt

biuro@medycznamarihuana.com

Zapisz się do naszego newslettera