247 0

CBD działa lepiej przy wsparciu THC

Od pewnego czasu obserwujemy ogromny wzrost zainteresowania produktami z kannabidiolem. Wcześniej kojarzył on się głównie z najpopularniejszą swoją postacią – kroplami zażywanymi doustnie.

Rynek wyrobów zawierających ekstrakt CBD, wraz ze wzrostem popularności samej substancji na przestrzeni ostatnich kilku lat, znacznie się powiększył i wychodzi naprzeciw oczekiwaniom różnych grup klientów. Jeśli nie śledzisz na bieżąco tych nowinek, na pewno zaskoczy Cię bogata oferta produktów, które zawierają CBD.

CBD to nie tylko krople

Powszechnie dostępne stały się kapsułki, ciastka, koktajle, napoje czy lizaki. Coraz częściej możemy spotkać się z suszem konopi, który charakteryzuje się niską zawartością THC (<0,2%. ) i CBD na poziomie od kilku do kilkunastu procent. Pojawienie się kannabidiolu pod różnymi postaciami, daje większe możliwości i swobodę przyjmowania. Wspomniany wcześniej susz może być zarówno palony jak i waporyzowany. Pojawiły się także ekstrakty takie jak np. haszysz czy kryształy CBD. Te drugie powstają na drodze ekstrakcji przy użyciu CO2. Taki proces pozwala na uzyskanie stężenia kannabidiolu nawet na poziomie 99%! Czemu miałoby to służyć? Głównym czynnikiem jest wygoda – jesteśmy w stanie wprowadzić do organizmu dużą dawkę substancji przy stosunkowo niewielkiej porcji produktu. Ponadto bez trudu kupimy żel pod prysznic, krem, maść czy nasiona odmian, które charakteryzują się niską zawartością THC w stosunku do kannabidiolu (pamiętajmy jednak, że w Polsce uprawa konopi innych niż włókniste jest nielegalna!).

Zatem spektrum możliwości i sposobów przyjmowania CBD jest ogromne a spoglądając na sytuację w USA możemy spodziewać się, że ten trend będzie się nasilał. Jest to bardzo pozytywny aspekt, wpływający na rozwój kultury konopnej w Polsce, jednak istnieją pewne obawy, że przy całej tej otoczce mody na produkty z kannabidiolem, może zostać zatracony sens jego medycznych właściwości. Sprzedaż CBD jest biznesem jak każdy inny – tutaj również pojawiają się osoby i firmy, które chcą skorzystać z sytuacji i szybko wzbogacić się sprzedając miernej jakości produkty, posługując się często przy tym informacjami, które nie są poparte faktami naukowymi. Pamiętajmy zatem aby zaopatrywać się u sprawdzonych dostawców i nie ulegać bezmyślnie modzie.

Czy warto łączyć CBD z THC?

Przy tak łatwym dostępie do CBD oraz mnogości różnych opcji, bardzo pomocna byłaby dla pacjentów możliwość wparcia swojej kuracji tetrahydrokannabinolem (THC). Jak się okazuje, ten psychoaktywny związek zawarty w konopiach doskonale wspiera działanie kannabidiolu.

Organizacja Project CBD została założona w 2010 roku przez dwóch dziennikarzy. Ma na celu propagowanie prawdziwych informacji a także wzrostu świadomości na temat kannabidiolu. Na początku lutego 2019 roku na stronie projektu została opublikowana lista błędnych przekonań na temat CBD. Warto przytoczyć w tym miejscu kilka z nich.

Punkt, który otwiera tą listę brzmi: „CBD jest medyczne. THC jest rekreacyjne”. Autorzy opisują, że otrzymują zapytania od ludzi z różnych zakątków świata, którzy poszukują tylko medycznej części konopi (zawierającej kannabidiol) a nie zawierającej THC, która powoduje „odlot”. Naukowcy z Scripps Research Center w San Diego informują, że tetrahydrokannabinol hamuje działanie enzymu, który wpływa na formowanie płytki beta amyloidu – zmiany strukturalnej, będącej jedną z przyczyn choroby Alzheimera. Rząd federalny uznaje pojedynczą cząsteczkę THC (Marinol) za środek działający przeciw nudnościom a także zwiększający apetyt. Te właściwości pozwalają zaklasyfikować substancję do kategorii leków o niewielkim ryzyku nadużywania. Mimo tego, jednocześnie konopie indyjskie, jedyne naturalne źródło THC, nadal są klasyfikowane jako niebezpieczny narkotyk pozbawiony medycznych właściwości.

Kolejnym błędnym przekonaniem wg wspomnianej organizacji jest to, że THC jest złym, zaś CBD jest dobrym kannabinoidem. Według autorów, jest to typowa strategia polityczna, mająca na celu demonizowanie THC. Wykorzystując popularność kannabidiolu, stygmatyzowany jest tetrahydrokannabinol. Dlaczego? Ponieważ po zażyciu CBD nie poczujesz się jak po przyjęciu THC. Project CBD kategorycznie odcina się od tej tezy i opowiada się jednoznacznie za lekami konopnymi zawierającymi wszystkie kannabinoidy.

„CBD jest najefektywniejsze, jeśli używamy go bez THC” – mit. Badania naukowe wykazują, że kannabidiol oraz tetrahydrokannabinol działają na zasadzie synergii – uzupełniają się i wspierają wzajemnie swoje działanie, co przekłada się pozytywnie na efekty terapeutyczne. Brytyjscy naukowcy wykazali, że właściwości przeciwzapalne THC nasilają się przy obecności CBD (na podstawie badań przy zwierzęcym zapaleniu okrężnicy). Naukowcy z California Pacific Medical Center w San Francisco dowodzą, że CBD w połączeniu z THC ma efektywniejsze działanie nowotworowe niż któryś z tych związków osobno. Potwierdziły to testy na nowotworach mózgu a także liniach komórkowych raka sutka. Ponadto badania kliniczne wykazały, że połączenie CBD z THC przynosi lepsze rezultaty przy leczeniu bólu neuropatycznego aniżeli pojedynczy związek.

Kolejny punkt, obnażający błędne postrzeganie THC – „Leki jedno-związkowe mają przewagę nad „surowymi” medykamentami z całych roślin”. Według rządu federalnego wartość medyczną mają określone związki (THC, CBD), natomiast cała konopia nie jest sama w sobie lekarstwem. Według Project CBD takie stwierdzenie, jest związane z lobby farmaceutycznym. Wytwarzanie jedno-cząstkowych leków jest korporacyjną metodą produkcyjną nastawioną na wysokie zyski ale nie oznacza to, że jest to jedyny i najlepszy sposób wykorzystania konopi do celów medycznych. Poza CBD i THC konopie zawierają wiele innych związków jak flanowoidy czy terpeny, a także wiele innych kannabinoidów. Wszystkie te związki posiadają określone właściwości lecznicze ale po połączeniu (w takiej formie występują naturalnie w konopiach) dają „efekt zespołowy” (synergiczny). W skrócie oznacza to, że efekty terapeutyczne całej rośliny są lepsze niż w przypadku pojedynczych związków. Mimo to Administracja ds. żywności i leków nie prowadzi badań ani działalności w zakresie zatwierdzania roślin jako leków.

W ostatnim czasie wiele się dzieje w kwestii propagowania medycznej marihuany, głównie na skutek popularyzacji CBD jako medykamentu. Powyższe przykłady pokazują również, że nadal jest wiele do zrobienia w tej kwestii. W obliczu coraz nowszych badań i ich obiecujących rezultatów nie możemy pozostawać obojętni na inne niż kannabidiol związki zawarte w konopiach. Przy tak wielu, zazwyczaj wyssanych z palca teoriach demonizujących THC musimy zadać sobie trud docierania do wiarygodnych faktów.

Źródło: projectcbd.org, leafly.com

Komentarze

Komentarzy

Wojciech Jeżyk
O autorze:

ZOSTAW SWÓJ KOMENTARZ

Twój adres E-mail nie będzie publikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Nasze kanały społecznościowe

Kontakt

biuro@medycznamarihuana.com