1171 0

Ogólnopolska akcja antyCBD. CBD = Co Będzie Dalej?

Informacje o kontrolach, które dotykają sklepy oferujące produkty CBD docierały do nas już wcześniej. Jednak zdaje się, że w ostatnim czasie te działania przybrały na sile. Dlaczego tak się dzieje? Na jakiej podstawie policja dokonuje kontroli? Czy faktycznie przedsiębiorcom konfiskowany jest towar, a tym samym chorym utrudniany jest dostęp do kannabidiolu? Komu może na tym zależeć?

Dowiedzmy się więcej!

W związku z napływem niepokojących wieści postanowiliśmy wszcząć redakcyjne śledztwo. Poczyniliśmy już pierwsze kroki, które mają na celu zebranie większej ilości rzetelnych informacji, które chcemy uzyskać u źródeł. Będziemy rozmawiać między innymi z policją, Głównym Inspektoratem Sanitarnym oraz Urzędem Celnym. Jesteśmy również w kontakcie ze sprzedawcami i dystrybutorami produktów z CBD. Wszystko po to, aby przybliżyć się do prawdy oraz zbadać przyczyny i skalę problemu. Ten artykuł należy potraktować jako zapowiedź cyklu publikacji na ten temat.

Jeśli wspomniana sytuacja dotknęła Cię w jakikolwiek sposób lub masz informacje z innych źródeł, zapraszamy do kontaktu z naszą redakcją pod adresem e-mailowym: biuro@medycznamarihuana.com. Liczy się każda pomoc! Wierzymy, że wspólnie zbadamy dogłębnie ten temat. Zapewniamy anonimowość.

Naloty na sklepy

W związku z ciągle rosnącą popularnością CBD jak grzyby po deszczu pojawiają się kolejne sklepy oferujące swoim klientom produkty z zawartością tego kannabinoidu. Czytając jednak ostatnie doniesienia można wnioskować, że właścicieli takich punktów oraz dystrybutorów czeka ciężka przeprawa. Sytuacja ta odbija się też na chorych. Jeśli towar jest konfiskowany to należy liczyć się z tym, ze część z nich nie otrzyma swojego produktu.

Na temat trwającej nagonki na sklepy postanowił wypowiedzieć się właściciel sieci sklepów Jamaican Shop. Potwierdził on, że faktycznie problemy występują ale nie uniemożliwiają one prowadzenia działalności na tyle jak opisał to jeden z portali w swoim artykule.

Mężczyzna potwierdził, że przeszedł kontrolę, która przeprowadzona była przez policję i sanepid, ale spotkanie przebiegło bezproblemowo. Funkcjonariusze obejrzeli dokumenty poświadczające legalność produktów. Sanepid sfotografował asortyment i opisał poszczególne pozycje. W tym konkretnym przypadku nie doszło do zarekwirowania towaru. Właściciel sklepu przypuszcza, że może chodzić o obawy ludzi, którzy myślą, że w takich miejscach sprzedawane są dopalacze.

Import może się opóźnić

Jak wspominaliśmy wcześniej, często produkty z CBD pochodzą z innych krajów. W sieci można znaleźć też informacje dotyczące przetrzymywania przez celników towaru na granicy. Właściciel Jamaican Shop mówi, że importuje swój towar ze Szwajcarii. W przypadku suszu nie ma żadnych problemów, jednak sprawy komplikują się jeśli w grę wchodzą olejki i inne ekstrakty CBD. Jak wspomina mężczyzna, ostatnio oczekiwał na towar aż 28 dni, natomiast 5 kilogramów suszu zamówionych z tego samego źródła dotarło do sklepu w ciągu 48 godzin.

Podejrzewamy, że sprawa ta może mieć związek z klasyfikacją olejów i ekstraktów CBD jako nowa żywność. Pisaliśmy o tym w artykule „CBD może niedługo zniknąć ze sklepów”. Do czego odniósł się GIS w swoim piśmie z 23 listopada 2018 roku, w którym stwierdza:

W związku z tym, (klasyfikacją CBD jako nowa żywność – przyp. red.) do czasu rozstrzygnięcia kwestii CBD na poziomie UE, obecność CBD w charakterze żywności na krajowym rynku jest nieuprawniona i przed wprowadzeniem do obrotu niezbędne jest przeprowadzenie postępowania określonego przepisami rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) (…)

Opakowania wszystkich produktów są zaplombowane, a ich jakość i legalność potwierdzają stosowne certyfikaty, które są dołączane do paczek. Jednak w tym przypadku o zatrzymaniu paczki może też zdecydować czynnik ludzki czyli nadgorliwy pracownik.

Brak konkretów

Dezinformacja jaka panuje w obszarze rynku CBD dotyka chorych, dystrybutorów i sprzedawców. Na próżno szukać w sieci informacji, które potwierdzałyby skalę problemu oraz jego źródło. Właśnie dlatego redakcja naszego portalu postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce i porozmawiać na ten temat z przedstawicielami odpowiednich służb. Chcielibyśmy między innymi dowiedzieć się na jakiej podstawie przeprowadzane są kontrole, czy dochodzi do konfiskaty dóbr i czy planowane są kolejne tego typu działania. W celu weryfikacji spróbujemy dotrzeć do jak największej liczby sprzedawców, którzy mogliby przedstawić nam swoją wersję wydarzeń. Gdy tylko ustalimy już fakty, niezwłocznie poinformujemy o tym na łamach portalu medycznamarihuana.com.

Komentarze

Komentarzy

Wojciech Jeżyk
O autorze:

ZOSTAW SWÓJ KOMENTARZ

Twój adres E-mail nie będzie publikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Nasze kanały społecznościowe

Kontakt

biuro@medycznamarihuana.com